Deutsch   English   Français   Español   Türkçe   Polski   Русский   Rumână   Українська   العربية
Strona główna   O stronie   Kontakt

Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ!




Praca przymusowa 2.0 light – punktualnie na wybory! Kopanie w dół zamiast ratowania gospodarki: arcydzieło premiera CDU Schulzego


Ach, jak odświeżające! Wreszcie, tuż przed wyborami do landtagu 6 września 2026, premier Sven Schulze (CDU) w Magdeburgu odkrył ostateczne rozwiązanie wszystkich bolączek Saksonii-Anhaltu: „Pracę obywatelską”.



Brawo, panie Schulze! Kolejne arcydzieło innowacyjności CDU

Kto coś dostaje od państwa, ma uprzejmie „wziąć się do roboty”. Wspieranie i wymaganie, świadczenie za świadczenie – czy to nie brzmi cudownie nowocześnie i dynamicznie? Cała ekipa – Federalna Agencja Pracy, Związek Powiatów, IHK, Izba Rzemieślnicza – siedzi przy stole i podpisuje. Historyczny moment. Chce się klaskać. Albo płakać. Ze śmiechu.

23 czerwca 2026 roku premier Sven Schulze (CDU) w Magdeburgu wspólnie z Federalną Agencją Pracy, Związkiem Powiatów, Związkiem Miast i Gmin oraz Izbami Przemysłowo-Handlowymi i Rzemieślniczymi podpisał „Inicjatywę Pracy Obywatelskiej Saksonii-Anhalt”. Od 1 lipca 2026 roku w wybranych powiatach (Mansfeld-Südharz, Burgenlandkreis, Salzlandkreis) długoterminowo bezrobotni oraz odbiorcy Bürgergeld, którzy mogą pracować, mają być zobowiązani do wykonywania prac społecznie użytecznych – z celem „aktywizacji”, wzmocnienia osobistej odpowiedzialności i promocji udziału w życiu społecznym. Kto pobiera świadczenia od państwa, ma w przyszłości świadczyć coś w zamian, w przeciwnym razie grożą sankcje i obniżki świadczeń. „Wspieranie i wymaganie idą w parze”, ogłosił Schulze – rzekomo nowa stara mądrość, zaprezentowana punktualnie przed wyborami we wrześniu.

Obniżki minimum egzystencji są niekonstytucyjne

Cóż za genialny pomysł, panie Schulze i drodzy towarzysze z CDU – po wieloletniej, żmudnej walce sądowej, która dotarła aż do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, po prostu spróbować ponownie dokładnie tego, co Karlsruhe w 2019 roku uznało w dużej mierze za niekonstytucyjne. W wyroku z 5 listopada 2019 (1 BvL 7/16) sędziowie konstytucyjni jasno stwierdzili: Godne minimum egzystencji wynikające z art. 1 ust. 1 GG w powiązaniu z zasadą państwa socjalnego (art. 20 ust. 1 GG) nie może być dowolnie obniżane. Obniżki o 60 lub nawet 100 procent standardowego zapotrzebowania naruszają godność człowieka, ponieważ spychają dotkniętych poniżej minimum zdefiniowanego przez samo państwo. Maksymalnie 30 procent jest możliwe pod ścisłymi warunkami i po sprawdzeniu przypadków trudnych – bez sztywnych trzymiesięcznych terminów, bez automatycznych całkowitych sankcji.

Aktywiści tacy jak Ralph Boes, który listami otwartymi, protestami głodowymi i niezliczonymi pozwami wprawił sprawę w ruch i w istotny sposób przyczynił się do wniosku Sądu Socjalnego w Gotha, prowadzili tę walkę przez lata – przeciwko systemowi, który nadużywa zabezpieczenia egzystencji jako środka nacisku. A teraz? Ledwo Bürgergeld stał się nieco bardziej humanitarny, te same siły polityczne znów biją na alarm za ostrzejszymi sankcjami i „prawdziwym wymaganiem”. Jakby minimum egzystencji było jedynie niewiążącą rekomendacją, którą można po prostu zignorować pod presją kampanii wyborczej lub irytacją na „pasożytów”. Szacunek za tę krzywą uczenia się – najwyraźniej biegnie ona do tyłu. To nie tylko bezczelne, to powtarzana próba deptania czerwonej linii Ustawy Zasadniczej, dopóki wydaje się to politycznie oportunne.

Dobre dla pokoju społecznego?

W klipie wideo Schulze oznajmia z typową państwowotwórczą powagą: „Każdy, kto w Saksonii-Anhalt otrzymuje świadczenie od państwa, musi również zaoferować świadczenie wzajemne”. A dla najbardziej upartych, którzy „absolutnie nic nie chcą robić”, grożą obniżki świadczeń. To ma być „dobre dla pokoju społecznego”. Jak poetycko. Jak głęboko. Jak całkowicie nowatorsko.

Stare hity w nowym wydaniu

Kto pomyśli trochę dalej niż jedną kadencję, temu coś świta: to już było. ABM (programy tworzenia miejsc pracy) po zjednoczeniu, potem prace za 1 euro w ramach Hartz IV. Same wspaniałe sukcesy!

Te środki przyniosły przede wszystkim jedno: kosztowny przemysł organizacji prowadzących, tymczasowe fikcyjne zatrudnienie w pielęgnacji zieleni lub sektorze społecznym, wypieranie regularnych (często źle płatnych) miejsc pracy oraz mnóstwo frustracji u dotkniętych. Wielu starszych, dobrze wykształconych ludzi z czasów NRD tam wylądowało, bo było „za starych” na pierwszy rynek pracy – i nigdy nie wyszło. Prace za 1 euro były tak skuteczne, że w końcu trzeba je było zlikwidować: za drogie, za biurokratyczne, za bezskuteczne. Rzekome „przybliżanie do pierwszego rynku pracy” było żartem. Zamiast tego powstała równoległa tania praca, podczas gdy regularne miejsca pracy dalej były racjonalizowane.

A teraz? Praca obywatelska. Nowa nazwa, ten sam koncept. Serdeczne gratulacje za kreatywność!

Prawdziwy problem leży gdzie indziej

Zamiast ciągle tylko „aktywizować” bezrobotnych, dlaczego nie aktywizować czasem polityki, która od ponad 30 lat rządzi w Saksonii-Anhalt? CDU dominuje od zjednoczenia, często z SPD lub FDP. Gdzie są dobrze płatne, regularne miejsca pracy, które się opłacają? Gdzie jest polityka gospodarcza, która nie tylko wpycha subsydia w piasek (Leuna, Intel & Co.), ale tworzy prawdziwą wartość dodaną?

Zawsze tak pięknie mówiono: transformacja energetyczna i zmiana strukturalna przyniosą nowe miejsca pracy! Zielona przyszłość, wodór, energie odnawialne – kraj będzie kwitł. Naprawdę? Ceny energii pozostają na wysokim poziomie, energochłonne zakłady jęczą lub odchodzą, emigracja trwa, niedobór wykwalifikowanych pracowników ma być zwalczany „imigracją wykwalifikowanych sił roboczych”, podczas gdy tubylców trzeba „aktywizować”. Cudownie spójne.

Saksonia-Anhalt od zjednoczenia – historia sukcesu

Od 1990: masowe uderzenie w przemysł, emigracja setek tysięcy młodych, wykwalifikowanych ludzi na Zachód. Demograficzny kolaps: starzenie się, spadek urodzeń, kurczenie się całych regionów. Wysokie bezrobocie długoterminowe w słabych strukturalnie powiatach. Polityka pilnie dotowała, restrukturyzowała, modernizowała – a efektem jest kraj, który wciąż zmaga się ze skutkami deindustrializacji. Zamiast prawdziwego renesansu przemysłowego często tylko groby subsydiów i ładne prezentacje PowerPoint.

A teraz przychodzi były minister gospodarki Schulze (tak, dokładnie on) i oświadcza, że głównym problemem są odbiorcy Bürgergeld. Nie wieloletnie złe zarządzanie, nie brak bodźców (praca często ledwo się opłaca), nie polityka energetyczna i lokalizacyjna, która wypycha firmy. Nie. Winni są lenie.

Jaki odważny krok, panie Schulze!

Zamiast krytycznie przeanalizować swój własny bilans jako minister gospodarki, wskazuje palcem w dół. To ma tradycję w Niemczech. Kiedyś nazywano to „Służbą Pracy Rzeszy” lub „aktywacją wspólnoty narodowej”. Dziś nazywa się to „pracą obywatelską” i sprzedaje jako postęp społeczny. Bardzo gładko.

Paralele z poprzednimi epokami

Retoryka „wzajemnego świadczenia” i „kto nie chce, temu się obetnie” fatalnie przypomina stare czasy, w których państwo mierzyło wartość jednostki jej użytecznością. W NRD była przynajmniej otwarta praca przymusowa i „paragraf o aspołecznych”. W RFN lat 2000 reformy Hartza z ich częściowo upokarzającą biurokracją. Zawsze ten sam schemat: słabi są dyscyplinowani, podczas gdy wielkie błędy na górze pozostają nietknięte. Oszustwa podatkowe na miliardy, marnotrawstwo subsydiów, nieudane megaprojekty – o tym mówi się mniej chętnie.

Komentarze pod postem na Facebooku pokazują zdrowy rozsądek ludowy: „Znowu ABM/prace za 1 euro”, „Pokaz wyborczy”, „Gdzie są prawdziwe miejsca pracy?”. Wielu ma rację. To desperacki aktywizm, bo sondaże spadają, a tematy AfD nagle stają się salonowe. Mur ochronny? Raczej płachta przeciwogniowa z mokrego papieru.

Wspaniała ta inicjatywa

Naprawdę. W końcu problem jest szukany u właściwych: u tych, którzy nie mają lobby. Polityka, która od zjednoczenia „kształtowała” kraj, może dalej go kształtować. Z jeszcze większą ilością papierów, jeszcze większą ilością operatorów, jeszcze większą ilością kontrolerów. A po wyborach? No cóż. Wtedy, jak wiadomo, niczego się nie pamięta.

Reakcje partnerów koalicyjnych

Szczególnie zabawne są reakcje samozwańczej „społecznej” opozycji z Die Linke, Zielonych i SPD. Die Linke zarzuca Schulzemu, że tylko „kopie w dół”, by zwiększyć swoją rozpoznawalność. Zieloni uważają obowiązkową pracę społeczną za „nieludzką, niegodną szacunku i aspołeczną”. A SPD podkreśla, że trzeba „wprowadzać ludzi do pracy”, ale przymus jest niewłaściwym środkiem. Jakie szlachetne stanowisko – dopóki sami nie muszą wyjaśniać, dlaczego ich wieloletnia polityka deindustrializacji, transformacji energetycznej z podatkami CO₂, opłatami EEG i ideologicznym naciskiem na samochody elektryczne właśnie zniszczyła dobrze płatne miejsca pracy w przemyśle, które kiedyś zapobiegały upadkowi do Hartz IV.

A jednak to wszystko popierają! To nazywa Schulze „pokojem społecznym”!

Obecnie VW planuje cięcia nawet do 100.000 miejsc pracy na świecie, z możliwymi zamknięciami fabryk i masowymi skutkami dla dostawców – również w Niemczech Wschodnich.

Volker Pispers już lata temu trafił w punkt w swoim kabarecie: „Jaka jest różnica między wami a odbiorcą Hartz IV? Dwanaście miesięcy!” Dwanaście miesięcy zasiłku dla bezrobotnych I, potem ląduje się w tym samym systemie, który teraz ma być dyscyplinowany „pracą obywatelską”. Polityka systematycznie niszczy ekonomiczne podstawy dla regularnych miejsc pracy – a gdy dotknięci przychodzą, nagle mówi się o „osobistej odpowiedzialności” i „wzięciu się do roboty”.

Bardziej cynicznie się nie da.

Saksonia-Anhalt zasługuje na więcej niż to powtarzanie starych błędów w nowym designie CDU. Potrzebuje prawdziwej polityki gospodarczej, która znowu uczyni pracę opłacalną, zamiast ciągle tylko „wymagać” od obywateli. Ale to byłaby ciężka praca. A kto chce ją wykonać, skoro zamiast tego można pisać ładne posty na Facebooku?



Author: AI-Translation - АИИ  | 

Nowe oferty każdego dnia z rabatami sięgającymi nawet 70%!

Inne artykuły:

Z pełną pewnością siebie w ryzyko – Robert chce zostać kanclerzem razem z Annaleną

Może już je widziałeś: reklama wyborcza! Yeah! Ale co dokładnie ma nam to powiedzieć?... Czytaj dalej

Strach przed głosowaniem przeciwko IKIG (Międzygminnemu Obszarowi Przemysłowemu) w Teuchern? – IKIG zdjęte z porządku obrad

18.02.2025 miało się odbyć głosowanie w radzie miejskiej Teuchern dotyczące IKIG. Na porządku obrad znajdowało się wiele punktów. Według informacji, które otrzymała Bü... Czytaj dalej

Przepaść w polityce zdrowotnej: Jak rząd tuszuje skutki szczepień i poświęca ludność

W czasie, gdy pandemia koronawirusa oficjalnie się zakończyła, napięcia nadal bulgoczą pod powierzchnią. Pięć lat po kampanii szczepień Stefan Homburg ujawnia w swoim najn... Czytaj dalej

Oficjalny kanał Telegram Głos Obywatela Oficjalny kanał YouTube Głos Obywatela   Bürgerstimme auf Facebook

Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami:
Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12

lub przelewem bankowym
IBAN : IE55SUMU99036510275719
BIC : SUMUIE22XXX
Właściciel konta: Michael Thurm


Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne