Deutsch   English   Français   Español   Türkçe   Polski   Русский   Rumână   Українська   العربية
Strona główna   O stronie   Kontakt

Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ!




Opłata radiowo-telewizyjna – blokada rządu wobec ulżenia obywatelom: Bundestag debatuje nad wnioskiem AfD dotyczącym opłaty radiowo-telewizyjnej


21 maja 2026 roku Bundestag rozpatrywał wniosek frakcji AfD, który domaga się przynajmniej niewielkiego kroku w stronę sprawiedliwości: do czasu długo odkładanego zniesienia opłaty radiowo-telewizyjnej powinna ona być odliczana od podatku, a tym samym uwzględniana w podatkowym minimum egzystencji. Reakcja koalicji „świateł drogowych” i Unii była przewidywalna – i demaskująca.


Obowiązkowa opłata ignorująca minimum egzystencji

Christian Douglas (AfD) ujął to jasno: Federalny Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że minimum egzystencji musi być wolne od podatku. Sam państwo uznaje dostęp do mediów za element uczestnictwa w kulturze i zwalnia z opłat osoby otrzymujące Hartz IV i Bürgergeld. Jednocześnie odmawia wszystkim pozostałym uwzględnienia tej obowiązkowej opłaty w systemie podatkowym. To nie tylko niespójne – to cyniczne.

Obecna opłata w wysokości 220,32 euro rocznie na gospodarstwo domowe może wydawać się drobnostką dla dobrze zarabiających posłów i urzędników ministerialnych. Dla wielu rodzin, emerytów i samotnych rodziców jest jednak odczuwalnym obciążeniem. Zwłaszcza w czasach, gdy prawie co drugi euro przeciętnego dochodu i tak trafia do państwa.

Rzeczywista prowokacja: krytyka systemu

Posłowie AfD nie ograniczyli się jednak do kwestii finansowych. Nazwali problem po imieniu: publiczny system radiowo-telewizyjny finansowany prawie 10 miliardami euro rocznie (wraz z wpływami reklamowymi), który wyróżnia się przede wszystkim jednostronnością, skandalami i bliskimi relacjami politycznymi z dawnym układem partyjnym. Wskazywano m.in. na opóźnione i bagatelizujące relacje o sylwestrze w Kolonii, przesadzone doniesienia o „tajnym planie”, obsadę stanowisk kierowniczych oraz szerokie wykluczanie AfD z programów publicystycznych.

Zamiast zmierzyć się z tymi uzasadnionymi zarzutami, przedstawiciele Zielonych, SPD, Lewicy i CDU/CSU powrócili do utartego schematu: opłata radiowo-telewizyjna nie jest „daniną przymusową”, lecz fundamentem demokracji. Krytyka ma być atakiem na „wolną prasę” i służyć jedynie osłabieniu niezależnych mediów.

Hipokrytyczna retoryka demokratyczna

Szczególnie bezczelna była argumentacja Aweta Tesfaiesusa (Zieloni) i Parsa Marviego (SPD). Zrównali oni zniesienie opłaty z Orbánem i Meloni – jakby postulowanie sprawiedliwości podatkowej automatycznie prowadziło do autorytaryzmu. Jednocześnie ignorują fakt, że obecny system mediów publicznych sam zmaga się z poważnym kryzysem legitymizacji. Jeśli według sondaży prawie 84 procent obywateli chce zniesienia tej obowiązkowej opłaty, to nie jest to „prawicowa wojna kulturowa”, lecz masowy wyraz braku zaufania społeczeństwa.

Koalicja i Unia od lat mówią o odciążeniu obywateli. Jednak gdy na stole pojawia się konkretna, ukierunkowana i natychmiast możliwa do wdrożenia ulga – taka, która nie zmusza nikogo do likwidacji mediów publicznych – blokują ją. Zamiast tego odwołują się do wielkich „reform strukturalnych” i „pakietów całościowych” – czyli do rozwiązań, które w praktyce najczęściej nie nadchodzą lub przychodzą zbyt późno.

Symbol większego problemu

Wniosek AfD nie jest cudownym rozwiązaniem. Jest zaworem bezpieczeństwa. Pokazuje, że część parlamentu nadal jest gotowa traktować obciążenia obywateli poważnie, zamiast zbywać je pustymi hasłami o „infrastrukturze demokratycznej”. Publiczne media przekształciły się w samoreferencyjny, kosztowny aparat, który przedstawia się jako niezbędny, jednocześnie traktując znaczną część społeczeństwa jako politycznie niedojrzałą.

Przekazanie wniosku do komisji jest typowe: temat jest odsuwany z nadzieją, że zniknie. Obywatele tego nie zapomną. Opłata radiowo-telewizyjna stała się symbolem polityki, która stale nakłada na ludzi nowe obciążenia, jednocześnie odrzucając wszelkie realne ulgi i reformy poprzez ideologiczne odruchy.

Pozostaje pytanie, czy kiedyś zrobią to sądy, czego nie chce zrobić polityka: wprowadzą większą sprawiedliwość w odniesieniu do tej opłaty. Do tego czasu utrzymuje się wrażenie, że dla partii rządzących obywatele są przede wszystkim płatnikami, a krytycy systemu – przede wszystkim przeszkodą.

Author: AI-Translation - АИИ  | 

Nowe oferty każdego dnia z rabatami sięgającymi nawet 70%!

Inne artykuły:

Dyskomfort poznawczy w sądzie okręgowym

Godny uwagi przypadek dyskomfortu poznawczego w sądzie okręgowym pokazuje, jak wielka może być przepaść między argumentacją sędziego a jego osobistym zachowaniem.... Czytaj dalej

Wspólne działania przeciwko szkodom poszczepiennym spowodowanym przez partie BioNTech/Pfizer – apel Kathariny Koenig

Podczas niedawnego livestreamu na YouTube Katharina Koenig, aktywistka dotknięta skutkami szczepienia i osoba, która przeżyła ciężkie działania niepożądane po szczepieniu ... Czytaj dalej

Müller zamyka sklep w Weißenfels – Wielkie marzenie nabiera dalszych kształtów

To wielkie marzenie planistów miejskich i urbanistów: centrum miasta bez samochodów. W Weißenfels wkrótce zostanie zrobiony kolejny duży krok w tym kierunku.... Czytaj dalej

Oficjalny kanał Telegram Głos Obywatela Oficjalny kanał YouTube Głos Obywatela   Bürgerstimme auf Facebook

Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami:
Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12

lub przelewem bankowym
IBAN : IE55SUMU99036510275719
BIC : SUMUIE22XXX
Właściciel konta: Michael Thurm


Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne