Deutsch   English   Français   Español   Türkçe   Polski   Русский   Rumână   Українська   العربية
Strona główna   O stronie   Kontakt

Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ!




Rodzice na lekcjach! Obowiązek wsparcia – udział w szkole! Tagesschau to ogłosiło! Scenariusz Staschwitz


Dotąd nieznane możliwości, jak rodzice mogą sami angażować się dla swoich dzieci w szkole – na żywo podczas lekcji.



Cicho otwiera drzwi do mieszkania, w nadziei, że nikt go nie zauważy. Chciał po prostu po cichu przemknąć do swojego pokoju. Jednak nie wziął pod uwagę podłogi. Właściwie zna miejsca, które skrzypią. A jednak stanął na jednym z nich.

"Alexander, to ty?", słyszy z kuchni. Cholera, mama go zauważyła.

"Tak!", powiedział z burkliwie-zirytowanym tonem.

"Skąd wracasz? Już późno!", znowu woła z kuchni.

"Mam 16 lat!", krzyczy w odpowiedzi.

"Zaraz będzie ósma!", dobiega z salonu. Jego ojciec, Ivan Staschwitz, włączył się do rozmowy.

"Masz zadania domowe?", pyta z kuchni.

"Nie, tak. Jeszcze zrobię!", odpowiada znowu burkliwie zirytowany.

"Zrobię ci coś do jedzenia! Chodź do stołu!", ponagla matka.

"Jakie masz zadania?", woła z salonu.

"Coś z matmy!", trochę bardziej zirytowany.

"Siadaj do stołu, pomogę!", odkrzykuje ojciec.

Syn przewraca oczami, wzdycha z irytacją, ale wie, że sprzeciw nic nie da. Jego ojciec był nauczycielem matematyki. Jednak nie w Niemczech, lecz w Rosji. Tamtejszy dyplom nie jest w Niemczech uznawany. W Niemczech nie może być nauczycielem matematyki. Dlaczego – tego nie rozumiał. Rosyjskie liczby i wzory właściwie nie różnią się od niemieckich liczb i wzorów.

"Pokaż zadanie!", poleca synowi.

"O, tutaj, nie rozumiem, czego nauczyciel chce.", mówi Alexander niechętnym tonem.

Ojciec odgryza kawałek kanapki, którą matka położyła synowi na stole.

"Kto zadaje takie zadania?", pyta syna. "Tego nikt nie rozumie", ciągnie dalej. "Muszę porozmawiać z nauczycielem."

"Nie możesz rozmawiać z nauczycielem, nie jesteś nauczycielem.", odpowiada syn.

"Jestem nauczycielem. Zawsze mogłem rozmawiać z innymi nauczycielami." ripostuje ojciec.

"To było w Rosji, tato! Rodzice nie mogą chodzić do szkoły.", mówi Alexander.

W Rosji nie było inaczej.

"Idziesz ze mną do szkoły!", dobiega z salonu.

"Co powiedziałaś?", woła ojciec.

"Idziesz ze mną do szkoły i na lekcje!", krzyczy matka z salonu głośniej.

"To niemożliwe!", odpowiada ojciec.

"Ależ tak! Jest! Nowe prawo! Tagesschau powiedziało!", sprzeciwia się matka.

"Co powiedziało Tagesschau?", pyta ojciec, idąc do salonu.

"Czekaj, zrobię Shifti!", mówi matka i celuje pilotem w telewizor.

"To się nazywa 'Time Shift'!", poprawia syn, "I przecież nawet nie wiesz, jak to działa!"

"To ty zrób Shifti! Chodź tutaj!", ponagla go matka.

Zirytowany Alexander też wchodzi do salonu i niemal wyrywa matce pilot z ręki. Naciska odpowiednie przyciski i pyta: "O ile minut wstecz?"

Matka mówi: "Na początek Tagesschau!"

Kilka sekund później rozbrzmiewa melodia wstępna, prezenter Tagesschau wita widzów jak co wieczór. Ojciec jest niecierpliwy i chce coś powiedzieć. Matka ucina mu niespowiedziane słowo krótkim "Pssst!".

"Dziś Federalny Sąd Administracyjny wydał długo oczekiwany wyrok.", słychać z głośników. "Sędziowie najwyższego sądu administracyjnego potwierdzili, że rodzice mają prawo być przy swoich dzieciach także podczas lekcji. Pozew wnieśli rodzice i stowarzyszenia rodziców, którzy chcieli wspierać swoje dzieci również w trakcie zajęć. Powołano się m.in. na artykuł 6 Ustawy Zasadniczej oraz paragraf 1618 Kodeksu Cywilnego. Poprzedził to wieloletni spór prawny o to, czy rodzice mogą być obecni na lekcjach. Kwestia ta pojawiła się pierwotnie w związku z postępowaniem wobec dzieci z niepełnosprawnościami. Urząd socjalny powiatu Burgenlandkreis oraz agencja socjalna w Halle, Saksonia-Anhalt, odmawiały pomocy integracyjnej dzieciom z niepełnosprawnościami, gdy rodzice lub krewni chcieli ją realizować. Uzasadniano to tym, że uczęszczanie do szkoły należy do rodzicielskich obowiązków wsparcia. Przełączamy się do naszego reportera na miejscu."

Trójka bez ruchu patrzyła w ekran, próbując zrozumieć, co właśnie zostało powiedziane.

"Teraz jest jasne. Rodzice mają prawo zajmować się swoim dzieckiem także podczas lekcji. Wynika to z obowiązków, jakie m.in. artykuł 6 Ustawy Zasadniczej oraz paragraf 1618 BGB nakładają na rodziców.", mówi reporter na miejscu i dodaje: "Jakie z tego wynikają konsekwencje, na razie nie jest jasne. Na przykład pytanie, w jakim zakresie rodzice mogą, a nawet muszą angażować się w edukację szkolną podczas lekcji. Ustawy szkolne zwykle mówią o współpracy między nauczycielami a rodzicami. Wyrok oznacza zatem, że ta współpraca musi odbywać się także w trakcie zajęć."

Usta Alexandra i jego ojca powoli się zamykają. Z lekkim uśmiechem na twarzy matka mówi: "Jutro pójdziesz do szkoły z twoim synem! Wyjaśnisz nauczycielowi matematyki, jak należy tłumaczyć matematykę!"

"Alexander, zrób Shifti!", poleca ojciec, żeby jeszcze raz usłyszeć to, co powiedziano.



Rodzicielski obowiązek wsparcia a uczęszczanie do szkoły

Uczęszczanie do szkoły przez małoletnie dziecko nie podlega wyłącznie władzy organizacyjnej i regulacyjnej szkoły lub kraju związkowego. Jest raczej częścią odpowiedzialności i obowiązku rodziców, wynikających bezpośrednio z Ustawy Zasadniczej oraz Kodeksu Cywilnego.

1. Podstawa konstytucyjna (art. 6 GG)

Artykuł 6 ustęp 2 zdanie 1 Ustawy Zasadniczej stanowi jednoznacznie:

„Pielęgnacja i wychowanie dzieci są naturalnym prawem rodziców i przede wszystkim na nich spoczywającym obowiązkiem.”

Norma ta nie ustanawia jedynie prawa obronnego rodziców wobec ingerencji państwa, lecz wiążący obowiązek. Odpowiedzialność rodziców jest zakrojona szeroko i obejmuje wszystkie obszary życia dziecka. Uczęszczanie do szkoły jest integralną częścią wychowania i tym samym bezpośrednio objęte art. 6 GG.

Państwo – w tym szkoła – posiada w tym zakresie jedynie funkcję nadzorczą i uzupełniającą. Ogólne lub ryczałtowe wykluczenie współudziału rodziców lub ich obecności na lekcjach jest nie do pogodzenia z art. 6 GG.

2. Doprecyzowanie cywilnoprawne (§ 1618 BGB)

Obowiązek rodzicielski jest dalej konkretyzowany przez § 1618 BGB. Czytamy tam:

„Rodzice i dzieci są sobie nawzajem winni wsparcie i wzgląd.”

Pojęcie wsparcia jest celowo ujęte szeroko. Nie jest ograniczone ani czasowo, ani przestrzennie. Ustawodawca wyraźnie zrezygnował z wyłączania określonych obszarów życia – jak szkoła czy lekcje – z obowiązku wsparcia.

Z tego wynika wprost: Jeśli rodzice uznają za konieczne udzielać dziecku wsparcia w kontekście szkolnym, jest to częścią ich ustawowego obowiązku. Obecność na lekcjach stanowi dopuszczalną i prawnie chronioną formę takiego wsparcia.

3. Brak możliwości ograniczenia przez prawo krajowe

Ustawy szkolne, regulaminy szkolne i przepisy administracyjne są prawem krajów związkowych. Art. 31 GG stanowi jasno:

„Prawo federalne ma pierwszeństwo przed prawem krajowym.”

Ponieważ art. 6 GG i § 1618 BGB są prawem federalnym, przepisy szkolne prawa krajowego nie mogą tych obowiązków ograniczać ani znosić. Regulacje, które ryczałtowo ograniczają lub zakazują obecności rodziców na lekcjach, są prawnie bezskuteczne w zakresie, w jakim kolidują z obowiązkami rodzicielskimi wynikającymi z prawa federalnego.

4. Względy pedagogiczne szkoły

Oceny pedagogiczne, według których obecność rodziców na lekcjach jest „niekorzystna” lub „szkodliwa” dla dziecka, nie mają prawnego pierwszeństwa wobec praw i obowiązków rodziców wynikających z art. 6 GG.

Decyzja o tym, jak konkretnie kształtować wsparcie rodzicielskie, należy zasadniczo do samych rodziców. Państwo może ingerować dopiero w przypadku wykazalnego, konkretnego zagrożenia dobra dziecka. Abstrakcyjne względy pedagogiczne nie wystarczają.

5. Wniosek

Uczęszczanie dziecka do szkoły jest częścią rodzicielskiego obowiązku opieki i wychowania. Rodzice są na mocy art. 6 GG i § 1618 BGB zobowiązani do udzielania swoim dzieciom wsparcia. Obowiązek ten może obejmować także nieograniczoną czasowo obecność na lekcjach.

Przepisy szkolne lub prawa krajowego nie mogą tego obowiązku ograniczać. Ostateczna odpowiedzialna decyzja o tym, czy i w jakim zakresie rodzice są obecni na lekcjach, należy prawnie do samych rodziców.

Author: AI-Translation - Michael Thurm  | 

Nowe oferty każdego dnia z rabatami sięgającymi nawet 70%!

Inne artykuły:

Twórca zasad – Pappi Langstrumpf w radzie miasta

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Obserwujemy, jak demokracja jest coraz bardziej podkopywana – jednak nie przez rzekomo antydemokratyczne partie, lecz przez te, które same si... Czytaj dalej

Ognisko kryzysowe Neustadt – Czy policja bezradnie się przygląda? – Czy mieszkańcy przesadzają? – Czy Neustadt jest niebezpieczne?

Czy policja jest w stanie poradzić sobie z rosnącym chaosem w Neustadt, skoro jej patrole ledwo coś zmieniają? Jak długo sfrustrowani mieszkańcy będą jeszcze znosić ciąg... Czytaj dalej

Niech problemy się zaczną – powołano związek celowy IKIG

Z dumą i rozdmuchaną piersią powiat Burgenlandkreis ogłosił na swojej stronie na Facebooku powstanie związku celowego tzw. IKIG – międzygminnego obszaru przemysłowego.... Czytaj dalej

Oficjalny kanał Telegram Głos Obywatela Oficjalny kanał YouTube Głos Obywatela   Bürgerstimme auf Facebook

Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami:
Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12

lub przelewem bankowym
IBAN : IE55SUMU99036510275719
BIC : SUMUIE22XXX
Właściciel konta: Michael Thurm


Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne