|
|
||
![]() |
||
![]() |
||
![]() |
||
| Strona główna O stronie Kontakt | ||
![]() |
||
Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ! |
||
Uczęszczanie do szkoły to obowiązek wsparcia – Rodzice w klasie – Hans‑Thomas Tillschneider domaga się surowości wobec przemocy migrantów w szkołachW oświadczeniu wideo Hans‑Thomas Tillschneider (AfD) opisuje przypadek nękania ucznia przez dzieci z migranckim pochodzeniem w Szkole Podstawowej Novalis w Hettstedt.
Tillschneider informuje, że w Szkole Podstawowej Novalis w Hettstedt dziewięcioletni uczeń przez miesiące był nękany, dręczony, bity, upokarzany i maltretowany przez „gang dzieci migrantów” (zobacz wideo poniżej). Uczeń załamał się w październiku 2025 roku i od tego czasu nie odważa się chodzić do szkoły. Tillschneider krytykuje fakt, że szkoła wysyłała uczniowi jedynie zadania domowe i arkusze robocze, aby mógł je wykonywać w domu. Z pewnością nie wystarcza to do wypełnienia misji edukacyjnej szkoły. Matka ucznia poprosiła o możliwość towarzyszenia swojemu synowi w szkole. Nie chciała wchodzić do klasy, lecz jedynie siedzieć przed salą lekcyjną, aby dziecko czuło się bezpieczniej. Dyrekcja szkoły nie wyraziła na to zgody. Argument brzmiał: „Wtedy każdy by mógł przyjść.” Zamiast tego matce zasugerowano, aby jej dziecko zmieniło szkołę. Tillschneider krytykuje fakt, że nie wyrzuca się z szkoły agresywnych uczniów. Domaga się surowości wobec takich uczniów. Ocena:Przypadek ten pokazuje, jak ważne jest, aby rodzice znali swoje prawa. Uczęszczanie do szkoły jest częścią obowiązku wsparcia rodzicielskiego (m.in. artykuł 6 Konstytucji, §1680 BGB). Wynika z tego prawo do wspierania własnego dziecka w każdej chwili – także w szkole i podczas lekcji. Szkoła nie ma prawa uniemożliwiać rodzicom wykonywania tego obowiązku i korzystania z przysługujących im praw. Rodzice nie powinni pozwalać, by dyrekcja szkoły ich powstrzymywała – zwłaszcza w takich przypadkach. Ostatecznie to rodzice ponoszą odpowiedzialność za własne dziecko i muszą żyć z konsekwencjami, jakie z tego wynikają lub mogą wyniknąć. Słowo-klucz: zagrożenie dobra dziecka.Nauczyciele i dyrekcja często próbują uchylać się od odpowiedzialności. Matka musiałaby egzekwować swoje prawo wbrew oporowi dyrekcji i mogłaby nawet zająć miejsce w klasie. Jeśli dyrekcja chciałaby to uniemożliwić, musi wydać decyzję administracyjną na piśmie. Matka oczywiście mogłaby się od tego odwołać. Czy sensowne jest procesowanie się o swoją obecność w takiej szkole, to inna kwestia. Wygląda na to, że szkoła nie jest szczególnie zainteresowana realizacją misji edukacyjnej. Rodzice w żadnym wypadku nie powinni akceptować takich warunków. Wielu osobom trudno jest uwolnić się od mentalnego podporządkowania i uległości wobec dyrekcji i nauczycieli. Prawnie rzecz biorąc, dyrekcja i nauczyciele nie stoją ponad rodzicami. To trzeba sobie uświadomić. Fakt, że szkoła nie wyrzuca agresywnych uczniów, a zamiast tego sugeruje matce, aby jej nękane dziecko zmieniło szkołę, jest typowym zachowaniem odpowiedzialnych osób w takich sytuacjach. Gdyby dyrekcja wyrzuciła agresywnych uczniów, musiałoby to być decyzją administracyjną i uzasadnione. Oczywiście rodzice sprawców mieliby prawo odwołać się od takiej decyzji. W takim ewentualnym procesie sądowym byłoby widoczne, że nauczyciele i dyrekcja przez miesiące nie wypełniali swoich obowiązków nadzoru. Zrozumiałe jest, że odpowiedzialni nie chcą, by wykazano, że to oni zawiedli. Wygląda na to, że próbuje się nie rozwiązać problemu, lecz „pozbyć się problemu”. Być może szkoła tylko czeka, aż problem sam się rozwiąże. Od klasy 5 agresywni uczniowie zmieniają szkołę. Z oczu, z serca. Transkrypt Drodzy widzowie Deutschland Kurier, w Szkole Podstawowej Novalis w Hettstedt w Saksonii-Anhalt dziewięcioletni uczeń był przez miesiące nękany, dręczony i bity przez gang dzieci migrantów. Zmuszono go do rozbierania się, ściągnięcia spodni. Był upokarzany i maltretowany na wszelkie możliwe sposoby. Posunięto się nawet do groźby zabicia go. Powiedziano mu: „Przebijemy cię nożem.” Aż w październiku ubiegłego roku załamał się w domu i od tego czasu nie odważa się iść do szkoły. Co robi szkoła? Co robi dyrekcja? Wysyła mu jedynie zadania i arkusze do domu, żeby mógł je wykonać. Matka poprosiła, by przynajmniej mogła go teraz odprowadzić do szkoły, jeśli odważy się tam wrócić. Nie chce wchodzić do klasy, tylko siedzieć w korytarzu. Dzięki temu dziecko czuje się bezpieczniej. Nie pozwolono jej. Nie, bo wtedy każdy by przyszedł. Podobno doradzono jej, żeby jej dziecko zmieniło szkołę. Dyrekcja zaprzecza, ale wierzę matce. To nie sprawcy – ofiara ma zmienić szkołę. Tak! Ufam, że ta dyrekcja tak myśli. Tak! Bo nic nie robią. Sprawcy pozostają bezkarni, chodzą do szkoły, nie mają żadnych problemów, zostawiamy ich w spokoju. Bezużyteczna przedstawicielka uczniów nie wahała się wykorzystać tej sytuacji, aby domagać się jeszcze większej liczby psychologów szkolnych i pracowników socjalnych. Tymczasem w tej szkole działa już jeden z tych całkowicie zbędnych zespołów wieloprofesjonalnych. Pomimo całej wieloprofesjonalności, psychologów i pracowników socjalnych, nie udało im się zapobiec tej sytuacji ani pomóc temu dziewięcioletniemu dziecku. Są zbędni. Tutaj nie pomagają kręgi na krzesłach ani pracownicy socjalni. Problem polega na tym, że w szkole i w społeczeństwie panuje atmosfera, w której migracyjni sprawcy przemocy i zagraniczni przestępcy czują się jak ryba w wodzie. Nic im nie grozi. I nic się nie zmieni, dopóki politycy udają, że rasizm w szkołach jest największym problemem. Dopóki milionowe stowarzyszenia prowadzą inicjatywy typu „Szkoła bez rasizmu, szkoła z odwagą”, do których należy niemal każda szkoła w Saksonii. Problemem nie jest rzekomy rasizm w szkołach. Naszym problemem jest przemoc obcokrajowców i migrantów w szkołach. A te inicjatywy antyrasistowskie ten problem jeszcze pogłębiają. Jeśli całemu światu wmówiono, że naszym prawdziwym problemem jest ksenofobia i rasizm, migracyjni sprawcy przemocy i przestępczy obcokrajowcy najpierw postrzegają siebie jako ofiary. Wiedzą wtedy, że nie zostaną surowo ukarani. Mogą sobie pozwolić na wiele. I właśnie to jest problem. I właśnie to musi się zmienić. Potrzebujemy mentalności w szkołach i społeczeństwie, postawy, w której obcokrajowiec nie ośmieli się skrzywdzić żadnego Niemca, żadnego „Kartoffela”, bo wie, że spotka się z pobłażliwością. Nie potrzebujemy pobłażliwości, potrzebujemy surowości. Surowości. Pedagogicznej surowości, prawnej surowości. I to jest to, czego AfD domaga się od lat. Potrzebujemy ochrony w takich szkołach, która fizycznie, przez swoją obecność, a w razie potrzeby przez interwencję, chroni ofiary, a nie sprawców. To jest jedno. A potem potrzebujemy nowych środków wychowawczych w celu odstraszania. Musimy konsekwentnie stosować już istniejące środki wychowawcze z pełną surowością. Jeśli uczeń staje się agresywny, musi zostać natychmiast usunięty ze szkoły na co najmniej tydzień. Jeśli nie nauczy się i powtórzy to, musi zostać skierowany, jak żądaliśmy, do specjalnej placówki pedagogicznej, gdzie będzie wychowywany i nauczany manier. Oczywiście dotyczy to tylko osób poniżej 14 lat; powyżej 14 lat i już odpowiedzialnych karnie trafiają nie do placówki pedagogicznej, lecz do młodzieżowego więzienia. To jest droga. Koniec z pracownikami socjalnymi i psychologami szkolnymi. Author: AI-Translation - АИИ | |
|
| Inne artykuły: |
![]() | Przełom w Naumburgu – wszyscy chcą pokoju, niektórzy jednak przez wojnę5 grudnia 2024 roku Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa zatrzymała się w Naumburgu ze swoją inicjatywą „Zeitenwende on tour”.... Czytaj dalej |
![]() | Ten pokój jest już nie do zniesienia – Demonstracje w całym krajuSzczerze mówiąc: Czy ciebie też denerwuje ten pokój w Niemczech, który trwa już tak okropnie długo? Dziesięciolecia spokoju, dobrobytu, kawy dla emerytów i krasnali ogrodo... Czytaj dalej |
![]() | Spór o kompetencje: Kiedy sygnalizacja świetlna pokazuje objaw upadkuFrank Ohnemich, obywatel Weißenfels, odważył się w poniedziałek wieczorem 26 stycznia 2026 roku podczas sesji pytań obywatelskich rady powiatu zrobić coś, co dla niektóryc... Czytaj dalej |
|
Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami: Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12 lub przelewem bankowym IBAN : IE55SUMU99036510275719 BIC : SUMUIE22XXX Właściciel konta: Michael Thurm Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne |