Deutsch   English   Français   Español   Türkçe   Polski   Русский   Rumână   Українська   العربية
Strona główna   O stronie   Kontakt



Federalne Ministerstwo Prawdy i Propagandy zaprasza: Demonstracja za delegalizacją AfD w Merseburgu


Witamy w nowej Republice Federalnej Niemiec – kraju podwójnych standardów i moralnej wyższości. Mostek dowodzenia poprawności politycznej, w tym przypadku sojusz „Merseburg dla Różnorodności i Odwagi Cywilnej”, wzywa do wielkiego wiecu „Zakazać AfD teraz!” 19 maja na Entenplan w Merseburgu. Hasło przewodnie: Kto nie jest z nami, ten nazista – i nie powinien już ani głosować, ani być wybierany. Po co przeciwnicy polityczni, skoro można ich po prostu zdelegalizować?



Oczywiście organizatorzy powołują się na Urząd Ochrony Konstytucji – nowe polityczne ostrze w walce z wszelkim odchyleniem od błogosławionego konsensusu rządowego. „Ekspertyza”, która klasyfikuje AfD jako ugruntowanie skrajnie prawicową, jest już dostępna również dla licznych mediów alternatywnych. Kto do niej zajrzy, przeciera oczy ze zdumienia: dziki zbiór postów z Facebooka, tweetów, wiadomości z Telegrama i szeregu interpretowanych na korzyść wypowiedzi – ale ani jednego czynu podlegającego odpowiedzialności karnej. Tylko niepożądane opinie, retoryka polityczna – i najwyraźniej rosnący elektorat, który uwiera establishment.

Ale to przecież już wystarczająco niebezpieczne. Przypomnijmy sobie „tajne spotkanie w Poczdamie” – medialnie rozdęte do rangi konferencji w Wannsee 2.0, po którym Republikę ogarnęła fala demonstracji przeciwko prawicy. Tygodniami podsycano oburzenie, żądania, nagonki. Co z tego zostało? Gorące powietrze. Tylko przeciwnicy polityczni, którzy słuchają „niewłaściwych” ludzi – a to według standardu „różnorodności” już wypowiedzenie wojny demokracji.


To „rozumienie demokracji” doświadczyły także krytyczne głosy na Facebooku. Pod wezwaniem na demonstrację w Merseburgu zamieściłem powyższy film, który rzeczowo i logicznie wyjaśnia, dlaczego ekspertyza Urzędu Ochrony Konstytucji opiera się na bardzo wątpliwych podstawach prawnych. Reakcja „Merseburga dla Różnorodności i Odwagi Cywilnej”? Usunięcie. Komentarz zniknął. Potem post „transparentności”: nie toleruje się treści z „mediów alternatywnych”, żadnych „fake newsów” – innymi słowy: żadnych odmiennych opinii. Następnym razem mają być blokowane konta. Różnorodność!? – ale tylko w wersji zatwierdzonej przez naszą jedyną słuszność.

Szczególnie absurdalne: samozwańczy demokraci dzisiejszych czasów nie widzą najwyraźniej sprzeczności w zakazywaniu wypowiedzi, delegalizowaniu partii i jednoczesnym wzywaniu do „odwagi cywilnej”. Podczas protestu 28 kwietnia w Bad Dürrenbergu przeciwko tzw. „szurkom” – czyli ludziom z innymi poglądami – nawet zasłonięto mi widok, gdy chciałem nagrać przemówienia. Dialog? Nieobecny. „Różnorodni” nie byli zainteresowani rozmową z rzekomo tak niebezpiecznymi inaczej myślącymi. Dyskurs jest passé, wykluczanie w modzie.

To, co tu przybiera pozory tolerancji, demokracji i różnorodności, jest w rzeczywistości moralistyczną kampanią oczyszczającą. Kto nie pasuje do światopoglądu samozadowolonych strażników cnoty, zostaje oznaczony, usunięty, zablokowany – a wkrótce może po prostu zdelegalizowany. Witamy w Merseburgu, gdzie wolność słowa dotyczy tylko „właściwych” poglądów, a „odwaga cywilna” oznacza klaskanie na komendę.

Ironia losu: kto dziś krzyczy „Zakazać AfD teraz!”, nie powinien się jutro dziwić, jeśli kolejnym zakazem zostanie objęty on sam. Bo kto zakazuje opinii, zamiast je obalać, ten już dawno przegrał demokrację – bez względu na to, ile razy się na nią powołuje.


Nieuchronnie rodzi się pytanie, czy organizatorzy tej realnej satyry w ogóle zdają sobie sprawę z tego, co robią – czy też są uwięzieni w ideologicznym amoku, który całkowicie zaciera zdolność autorefleksji. Podczas gdy wzajemnie gratulują sobie „odwagi cywilnej”, stoją na placu publicznym i z powagą wzywają do delegalizacji demokratycznie wybranej partii – jakby to był logiczny szczyt liberalnych wartości. To, że właśnie takie działania – wykluczanie, oczernianie i wypychanie przeciwników politycznych – w podręcznikach historii przypisuje się reżimom autorytarnym, najwyraźniej nikogo już nie dziwi lub zostało już przekształcone w cnotę. Po co jeszcze kabaret, skoro polityczna rzeczywistość stała się jego własną parodią?

Author: AI-Translation - Michael Thurm  |  14.05.2025

Nowe oferty każdego dnia z rabatami sięgającymi nawet 70%!

Inne artykuły:

Nagle wszyscy chcą pokoju

Jak grom z jasnego nieba rozbrzmiewa teraz z każdej strony: „Potrzebujemy negocjacji pokojowych!” Trump to zapowiedział, Merz podchwytuje w Niemczech, Macron nagle mówi o ... Czytaj dalej

JESTEM WŚCIEKŁY NA TO WSZYSTKO! – Uderzenia zbliżają się ponownie

Maszyna cenzury znów działa pełną parą. Krótki klip został usunięty przez YouTube. Rzekomo zawierał informacje medyczne, które miały naruszać wytyczne społeczności.... Czytaj dalej

Przymus ze strony wydziału porządku? – Teraz razem! Zeitz wstaje z rolnikami! Montagsdemo Zeitz, 18 marca 2024

Po raz 11. w tym roku uczestnicy protestu trwającego nieprzerwanie od końca 2020 roku spotkali się na ulicach Zeitz. Relacja z konfrontacji z Wydziałem Porządku i Bezpieczeńs... Czytaj dalej

Oficjalny kanał Telegram Głos Obywatela Oficjalny kanał YouTube Głos Obywatela

Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami:
Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12

lub przelewem bankowym
IBAN : IE55SUMU99036510275719
BIC : SUMUIE22XXX
Właściciel konta: Michael Thurm


Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne