|
|
||
![]() |
||
![]() |
||
![]() |
||
| Strona główna O stronie Kontakt | ||
![]() |
||
Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ! | ||
|
||
Szalony wymóg zaświadczeń, którego żadni rodzice nie powinni już tolerować!Moja córka ma przeziębienie – nic niezwykłego, a jednak szkoła wymaga zaświadczenia po 3 dniach. To, co nastąpiło potem, to niekończące się czekanie w przepełnionej poczekalni, niepotrzebny stres dla nas obu i zupełnie przesadna biurokracja, która nawet nie jest prawnie uzasadniona. Dlaczego rodzice nie powinni dłużej tolerować tego szaleństwa i jak szkoła swoimi podejrzeniami utrudnia nam codzienne życie – o tym piszę w moim wściekłym raporcie.
Jest poniedziałkowy poranek, moja córka złapała przeziębienie. Żadna tragedia, zna to każda matka. Kilka domowych sposobów i odpoczynek pozwalają to opanować. Ale wysyłać do szkoły? Nie, nie jest wystarczająco zdrowa. Jak przystało, dzwonię więc do szkoły, zgłaszam jej nieobecność i opiekuję się nią. Przez dwa dni nie ma problemu, ale trzeciego dnia sekretarka informuje, że od teraz wymagane jest zaświadczenie lekarskie. Zaświadczenie! Na zwykłe przeziębienie! Jestem w szoku. Jakby nie miałam nic lepszego do roboty, niż przemierzać z chorą córką pół miasta, tylko dlatego, że ktoś w szkole tak postanowił. Ale co mi pozostaje? Szkoła nalega. No to w drogę: do pediatry w Hohenmölsen. Oczywiście jest na urlopie. Idziemy więc do lekarza zastępczego w Weißenfels. Po przybyciu czeka nas kolejna uciążliwość: pięć godzin! Pięć marnych godzin musieliśmy spędzić w poczekalni, razem z mnóstwem innych chorych dzieci. Wirus na wirus! Moja córka lepiej byłaby w domu w łóżku, zamiast przebywać w tym wirusowym piekle. Była zmęczona, chciała tylko do domu. Nie mogę jej mieć tego za złe. Ale co mogę zrobić? Szkoła wymaga zaświadczenia. Po godzinach oczekiwania w końcu docieramy do lekarza. Lekarka potwierdza to, co już wiedziałam: to tylko przeziębienie. Ale potem szok: lekarz wyjaśnia, że szkoły nie mogą po prostu wymagać zaświadczenia! Mogą tego żądać tylko w przypadku uzasadnionych wątpliwości. Zadzwoniła nawet do ministerstwa edukacji, by to wyjaśnić! A potem pokazała mi również na piśmie okólniki ministerstwa, do których się odwołuje, które mogłam i powinnam sfotografować, aby przedstawić je szkole. Lekarka powiedziała, że regulaminy szkolne nie mogą być bardziej rygorystyczne ani interpretowane surowiej niż wytyczne ministerstwa. Ona sama najwyraźniej nie była zadowolona, że szkoły wymagają takich zaświadczeń, przez co lekarze są niepotrzebnie zajęci.
Zastanawiam się: Dlaczego w ogóle wymaga się czegoś, co nie jest zgodne z prawem? Czy szkoły nie wiedzą, co jest zgodne z prawem? A może wiedzą, ale mimo to wymagają tego w sposób nielegalny? Dlaczego ja i moja córka mamy poddawać się temu stresowi? Lekarka dodała jeszcze, że zaświadczenie kosztuje 5 euro. Super, najpierw marnujemy cały dzień, a potem jeszcze płacimy. A co najgorsze: w rejestracji pacjentów znowu była długa kolejka. Gdybym naprawdę odebrała to zaświadczenie, musielibyśmy czekać kolejne 20 minut. To było dla mnie za dużo. Zrezygnowałam. Podsumowanie: 3 euro za parking za 5 godzin bezsensownego czekania w klinice. A teraz wyobraźmy sobie, że nie mielibyśmy własnego samochodu i musielibyśmy jechać autobusem tam i z powrotem. Ile godzin mojego życia mam poświęcić na te bezsensowne wymagania zaświadczeń, na tę absurdalną biurokrację? Szkoły i tak tylko wpinają takie zaświadczenie do akt. Dla nich to kwestia kilku sekund, a dla mnie i mojej córki zdobycie zaświadczenia kosztuje wiele męczących i ostatecznie zmarnowanych godzin. Mam tego dość! Nie pozwolę, by szkoła mnie dalej kontrolowała. Jeśli moje dziecko jest chore, to szkoła powinna mi zaufać, że jako matka wiem, co robię! A jeśli szkoła koniecznie chce zaświadczenie, niech sama je opłaci – a nie obciąża nas, rodziców, czasem i pieniędzmi! Szkoły muszą przestać stale kontrolować rodziców, jakbyśmy nie byli w stanie ocenić zdrowia własnych dzieci. Ten system to udręka, i jestem pewna, że nie jestem jedyną matką, która tak myśli. Koniec z tym szaleństwem zaświadczeń! Author: AI-Translation - Bettina Böhme | 25.09.2024 |
|
| Inne artykuły: |
![]() | Dobre noworoczne postanowienia: stać się gotowym do działania i wojny!W zasadzie udało nam się! 2024 to już historia! Ale jaki będzie 2025? Głównie pokojowy, pewnie wielu by powiedziało. Ale czego chce polityka? A co z indoktrynowanym strachem... Czytaj dalej |
![]() | Max obserwował – Max nadal odmawia dialoguPamiętacie Maxa Schnellera? Odważnego dziesięcioklasistę, który w Bad Dürrenberg ostro powiedział „szurkom” – a raczej swojemu zdaniu – co o nich myśli.... Czytaj dalej |
![]() | Przeciwko dziwnym machinacjom dziwnych ludzi skierowanym przeciwko narodowi niemieckiemu – demonstracja w Zeitz 6 października 2025Aktywiści na rzecz pokoju z Zeitz i Turyngii nie zrażają się wiatrem i pogodą – z piosenkami, wierszami i wyraźnym przesłaniem na rzecz pokoju i człowieczeństwa.... Czytaj dalej |
|
Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami: Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12 lub przelewem bankowym IBAN : IE55SUMU99036510275719 BIC : SUMUIE22XXX Właściciel konta: Michael Thurm Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne |