|
|
||
![]() |
||
![]() |
||
![]() |
||
| Strona główna O stronie Kontakt | ||
![]() |
||
Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ! | ||
|
||
600 kilometrów bliskości z obywatelami – ale najwyraźniej droga do dotrzymania unijnego terminu była zbyt dalekaPremier Saksonii-Anhalt Sven Schulze (CDU) przejechał na rowerze ponad 600 kilometrów przez Saksonię-Anhalt, odwiedził około 50 miejsc i szukał kontaktu z obywatelami. Imponujące osiągnięcie sportowe. Jednak w przypadku unijnego terminu znanego od lat rząd krajowy najwyraźniej nie posuwał się naprzód równie szybko. Teraz pojawia się ryzyko sięgające potencjalnie milionów euro.
Trzeba umieć ustalać priorytetySven Schulze (CDU) najwyraźniej to potrafi. Ponad 600 kilometrów na rowerze przez Saksonię-Anhalt, około 50 przystanków, wizyty w przedsiębiorstwach, uściski dłoni, rozmowy, zdjęcia – czyli mnóstwo bliskości z obywatelami. A 600 kilometrów trzeba najpierw przejechać. To zasługuje na szacunek.I zapewne rzeczywiście z roweru można spojrzeć na Saksonię-Anhalt zupełnie inaczej. Widać wsie, szkoły, drogi, przedsiębiorstwa, a być może od czasu do czasu nawet jakiegoś obywatela. Rząd krajowy miał jednak przed sobą jeszcze inną trasę. Nie prowadziła ona przez Harz, Altmark ani powiat Burgenland. Prowadziła od unijnej dyrektywy do ustawy krajowej. Dystans tej legislacyjnej trasy był właściwie całkiem niewielki, a presji czasu również nie było. Tak zwana dyrektywa NIS2 dotycząca cyberbezpieczeństwa została przyjęta już w grudniu 2022 roku. Państwa członkowskie musiały wdrożyć niezbędne przepisy do 17 października 2024 roku. Cóż za perfidia ze strony UE, że dała państwom członkowskim prawie dwa lata na wdrożenie. To najwyraźniej nie wywiera wystarczającej presji i skłania do tego, by nie nadać sprawie odpowiedniego priorytetu. Nic dziwnego, że Niemcy nie dotrzymały terminu. W listopadzie 2024 roku Komisja Europejska wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, a w maju 2025 roku je zaostrzyła. Jesienią 2025 roku rząd federalny w końcu wdrożył dyrektywę do prawa federalnego. Politycy w Saksonii-Anhalt mogli więc powiedzieć, że rząd federalny przecież również się spóźnił. Nie pomaga to jednak, ponieważ dla części administracji krajowej konieczne były własne regulacje na poziomie kraju związkowego. Saksonia już w czerwcu 2024 roku pokazała, że coś takiego rzeczywiście można zrobić. Tam ustawa o bezpieczeństwie informacji została odpowiednio wcześnie dostosowana. Saksonia-Anhalt najwyraźniej wolała bardziej malowniczą trasę, z licznymi biurokratycznymi serpentynami. Rząd krajowy przyjął projekt ustawy do konsultacji dopiero 14 kwietnia 2026 roku. Ostateczny projekt rządowy pojawił się 2 czerwca 2026 roku, a 12 czerwca został wydany jako druk parlamentarny Landtagu, czyli około 20 miesięcy po upływie terminu. Minister infrastruktury i cyfryzacji Lydia Hüskens znalazła na to w rozmowie z Mitteldeutsche Zeitung wyjątkowo rzeczowe sformułowanie: „Mogliśmy pracować szybciej”. 600 kilometrów da się przejechać, ale najwyraźniej dwudziestu miesięcy już nieI nagle – zupełnie niespodziewanie – kampania wyborcza stanęła u drzwi. A ta oczywiście ma pierwszeństwo. W czerwcu odbyło się jedynie pierwsze czytanie projektu ustawy w Landtagu. Następnie projekt skierowano do trzech komisji. Zgodnie z dostępnymi informacjami możliwe było zwołanie posiedzeń nadzwyczajnych, ale ich nie zwołano.CDU, SPD i FDP nie planowały już żadnych kolejnych regularnych posiedzeń przed wyborami do Landtagu. Po wyborach postępowanie ustawodawcze może nawet rozpocząć się od nowa z powodu zasady dyskontynuacji. Gra zaczyna się więc od początku. Jeśli ktoś jest już prawie dwa lata spóźniony, to najwyraźniej kilka kolejnych miesięcy nie robi większej różnicy. Byle tylko kampania wyborcza się toczyła. A Sven Schulze toczy się razem z nią – przez ponad 600 kilometrów po kraju związkowym. Może po prostu należało włożyć mu projekt ustawy do sakwy rowerowej. Wtedy przynajmniej sprawa ruszyłaby z miejsca. Nieprzyjemna konsekwencjaZgodnie z pismem Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, z powodu wciąż niepełnego wdrożenia europejskich wymogów należy liczyć się z karą w wysokości około 21,57 miliona euro. Dodatkowo mogą dojść kary pieniężne o charakterze przymuszającym.Kwota ta nie została jeszcze nałożona. Ostatecznie o sankcji zdecyduje Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. A 21,57 miliona euro początkowo obciążyłoby Republikę Federalną Niemiec, a nie automatycznie i w pełnej wysokości Saksonię-Anhalt. Nowy rząd krajowy powinien jednak po wyborach już teraz uwzględnić w budżecie kraju związkowego znaczącą kwotę. Artykuł 104a ustęp 6 Ustawy Zasadniczej przewiduje, że federacja i kraje związkowe ponoszą finansowe konsekwencje naruszeń zobowiązań wynikających z prawa europejskiego odpowiednio do swojej wewnętrznej odpowiedzialności. Jaką część faktycznie należałoby przypisać Saksonii-Anhalt, nie można dziś poważnie określić, ponieważ również rząd federalny działał z opóźnieniem. Niemcy już doświadczyły, jak drogie mogą być przespane terminy unijne. Z powodu opóźnionego wdrożenia dyrektywy o ochronie sygnalistów Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej skazał Niemcy w marcu 2025 roku na 34 miliony euro. Można było wyciągnąć z tego wnioski, ale oczywiście nie ma takiego obowiązku. Na podręczniki szkolne natomiast brakuje pieniędzySprawa staje się szczególnie interesująca, gdy porówna się skalę tych kwot. Minister edukacji Jan Riedel oświadczył w Landtagu, że bezpłatne podręczniki szkolne kosztowałyby Saksonię-Anhalt około pięciu milionów euro dodatkowo rocznie. Tych pieniędzy nie ma w budżecie. Za 21,5 miliona euro można byłoby finansować te dodatkowe wydatki przez ponad cztery lata. Albo można byłoby wesprzeć szkoły, sfinansować straż pożarną czy opłacić projekty kulturalne.W przypadku pięciu milionów na podręczniki odpowiedź brzmi: niestety nie ma pieniędzy. W przypadku potencjalnych milionów kar za przespany termin odpowiedź w pewnym momencie brzmi po prostu: proszę przelać. Tak właśnie działa dyscyplina budżetowa. Wracamy do bliskości z obywatelamiWróćmy do roweru. Sven Schulze uzasadniał swoją trasę tym, że na rowerze łatwiej nawiązuje się rozmowę z ludźmi i inaczej doświadcza się kraju. To z pewnością prawda. Można jednak zapytać, jaki wpływ mają te rozmowy czy świeże widoki krajobrazu. Bliskość z obywatelami to przecież coś więcej niż kask rowerowy.dieBasis stawia w jednym z artykułów pytanie: jaki pożytek z inscenizowanej bliskości z obywatelem, jeśli między wyborami ma on zaledwie kilka wiążących możliwości korygowania decyzji politycznych? dieBasis ma nieco staroświeckie wyobrażeniedieBasis Saksonia-Anhalt rozumie bliskość z obywatelami nie tylko jako rozmowę z obywatelami. Chce rzeczywiście dać obywatelom większą władzę decyzyjną. Chodzi również o bezpośredni udział obywateli w procesie decyzyjnym między wyborami.A w parlamencie nie powinno być decydujące to, jakie logo partii znajduje się nad wnioskiem, lecz to, czy propozycja ma sens. Liczy się wniosek, a nie jego autor. Brzmi to trochę nudno. Nie ma tu politycznych „murów ogniowych”, taktyki koalicyjnej ani rowerowych inscenizacji. Po prostu rozpoznaje się problem, analizuje możliwe rozwiązania i działa na czas. Author: AI-Translation - Peter Scheller | |
|
| Inne artykuły: |
![]() | Nasz kraj rządzony jest przez przestępców gospodarczych, porzucających studia, autorów książek dla dzieci i wojennych podżegaczy - list otwarty do Izby Rzemieślniczej w HalleMistrz rzemiosła Thomas Weise z Zeitz odpowiada na list Izby Rzemieślniczej w Halle zatytułowany „Nie traćcie odwagi”.... Czytaj dalej |
![]() | Dojrzałość połączona z megalomanią i syndromem sztokholmskimTo przywilej młodości móc mówić swobodnie i bez obciążeń — bez doświadczenia życiowego i wolnym od wiedzy merytorycznej.... Czytaj dalej |
![]() | Wschód dogania! Lipsk bije rekordy! Dworzec główny najniebezpieczniejszy w Republice Federalnej!Wreszcie! Przez dziesięciolecia Wschód musiał słuchać, że zostaje w tyle. Słaby gospodarczo, strukturalnie pokrzywdzony, demograficznie wyludniony – wieczne końcowe miejs... Czytaj dalej |
|
Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami: Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12 lub przelewem bankowym IBAN : IE55SUMU99036510275719 BIC : SUMUIE22XXX Właściciel konta: Michael Thurm Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne |