|
|
||
![]() |
||
![]() |
||
![]() |
||
| Strona główna O stronie Kontakt | ||
![]() |
||
Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ! | ||
|
||
Eric Stehr (Die Linke) walczy z wolnością prasy i sztuki i już pogodził się z przegraną w wyborach do landtagu?Jeśli prowadzi się krytyczne medium, które przygląda się z bliska sytuacji politycznej w kraju, od czasu do czasu trzeba liczyć się z atakami. Eric Stehr (Die Linke), który właśnie kandyduje do landtagu Saksonii-Anhaltu, również postanowił wytoczyć działa.
W tym celu zlecił düsseldorfskiemu adwokatowi dr. Jasperowi Prigge podjęcie działań przeciwko dwóm publikacjom na buergerstimme.net. Przynajmniej tak twierdzi adwokat Prigge, który rzekomo reprezentuje Erica Stehra. Do jego pisma z 10.08.2026 nie dołączono jednak pełnomocnictwa. W swoim życiu miałem już niejeden prawny spór i dlatego zawsze przyglądam się takim sprawom nieco dokładniej. Adwokat, który twierdzi – przepraszam: zapewnia w sposób wiążący dla adwokata – że kogoś reprezentuje, ale nie przekazuje pełnomocnictwa, moim zdaniem bardzo słabo wykonuje swój zawód. W oświadczeniu o zaniechaniu, które miałbym złożyć wobec Erica Stehra, podaje adres swojej kancelarii. Nasuwające się pytanie brzmi: czy Eric Stehr przeniósł swoje miejsce zamieszkania do Düsseldorfu? Mrugająca emotikona! Eric Stehr (Die Linke) walczy z wolnością prasy i sztukiZarzutem stawianym przez adwokata Prigge są rzekome deepfake’i w dwóch artykułach na buergerstimme.net. Jak wynika z tego, co przedstawiono, Eric Stehr nie ma zastrzeżeń do tekstów. Nie podobają mu się „wizerunki”. Chodzi z jednej strony o zdjęcie w artykule „Gorąca bitwa na słupach ogłoszeniowych – czy o wyniku naprawdę decyduje plakat wyborczy?”, a z drugiej o artykuł „Użytkownicy wózków inwalidzkich też są nazistami – tak uważają Eric Stehr (Die Linke) i Andreas Heidrich (Wir Wißenfelser)?”. Ja nie określiłbym ich jako deepfake’ów, lecz jako satyrę i sztukę. Adwokat Prigge pisze: „On (Eric Stehr) ani nie siedział w piaskownicy z łopatką, ani nie stał za dwoma użytkownikami wózków inwalidzkich w stylistyce NS.”Czy Eric Stehr uważa mieszkańców swojego okręgu wyborczego za głupich?Skoro adwokat Prigge w swoim piśmie przyznaje, że Eric Stehr ani nie został sfotografowany w piaskownicy, ani za użytkownikami wózków inwalidzkich w stylistyce NS, nasuwa się nieuchronnie pytanie, czy adwokat Prigge i jego klient (jeśli rzeczywiście jest jego klientem) uważają mieszkańców powiatu za tak głupich, że ci nie potrafiliby rozpoznać, iż chodzi o obróbkę zdjęć. W artykule z użytkownikami wózków inwalidzkich dodatkowo osadzony jest klip wideo z udziałem Erica Stehra, na którym każdy czytelnik może stwierdzić, że nie było tam użytkowników wózków inwalidzkich w stylistyce NS. Bezpośrednie porównanie jest możliwe dla każdego. Zakładam również, że niemal nie ma na świecie człowieka, który przypuszczałby, że Eric Stehr dał się sfotografować w piaskownicy w taki sposób. Adwokat Prigge i Eric Stehr najwyraźniej widzą to inaczej i sądzą, że ludziom, a być może także potencjalnym wyborcom Stehra, brakuje niezbędnego intelektu, aby to rozpoznać, mimo że artykuły są wyraźnie utrzymane w satyrycznym tonie. Zdaniem Priggego i Stehra nie zachodzi przesłanka uzasadniająca na podstawie § 23 KUG.Sięganie do lamusaAdwokat Prigge argumentuje prawem do własnego wizerunku i przywołuje wyrok z 1966 roku. Tak, tak – Prigge musi cofnąć się aż tak daleko, żeby znaleźć cokolwiek. W przywołanym wyroku „BGH, GRUR 1966, 102 – Spielgefährtin I” chodzi o kobietę, która utrzymywała kontakt z politykiem, została z nim sfotografowana, a zdjęcie opublikowano w ówczesnym „Sternie”. Kobieta ta nie uważała się za osobę publiczną ani za osobę współczesności historycznej. Chciała pozostać nieznana. Wyrok zapadł wówczas na jej korzyść.W przypadku Erica Stehra sytuacja wygląda jednak najwyraźniej inaczej. Od lat publikuje on na swoich kanałach w mediach społecznościowych, takich jak Facebook, informacje również na swój temat oraz zdjęcia ze swoim wizerunkiem. Został wybrany do rady miejskiej Weißenfels. Organizuje demonstracje i występuje jako mówca. Udziela wywiadów wideo i również publikuje je na swoich profilach w mediach społecznościowych. Kandyduje w wyborach do landtagu 6.09.2026 i z radością opublikował informację, że można już zobaczyć wielkoformatowe plakaty, na których jest rozpoznawalny. Specjalnie uruchomił także własną stronę internetową z własnym nazwiskiem w domenie. Tym samym bez wątpienia dąży do obecności w przestrzeni publicznej i – inaczej trudno to interpretować – bardzo chce być osobą współczesności historycznej. Niedawno w „Mitteldeutsche Zeitung” ukazał się artykuł, w którym Stehr stwierdził, że w internecie istnieją nawet deepfake’i z jego udziałem. Podejrzewa się, że stoją za tym rosyjskie podmioty. Nasuwają mi się pytania, dlaczego rosyjskie podmioty miałyby w ten sposób działać przeciwko osobie takiej jak Eric Stehr, gdyby Stehr nie był osobą publiczną. Jeśli rzeczywiście stoi za tym „Rosjanin”, Eric Stehr musiał w ciągu ostatnich lat zbudować sobie naprawdę dużą obecność w przestrzeni publicznej. Czy Eric Stehr już pogodził się z przegraną w wyborach?Adwokat Prigge obstaje przy tym, że Stehrowi przysługuje prawo do własnego wizerunku, ponieważ rzekomo nie jest on osobą publiczną ani osobą współczesności historycznej – nawet nie krótkotrwałej współczesności historycznej – jak wspomniana kobieta z wyroku z 1966 roku, ani też nie chce nią być. Jeśli jednak tak jest, dlaczego Stehr sam jest tak aktywny w internecie? Dlaczego kandyduje w wyborach? Dlaczego pokazuje swoją twarz publicznie? Dlaczego chce zostać wybrany do landtagu, skoro zgodnie z argumentacją prawnika właściwie chce być nieznaną osobą, której nie należy rozpoznawać w przestrzeni publicznej? Uważam tę argumentację za niezbyt spójną.Chyba że Eric Stehr już pogodził się z przegraną w wyborach do landtagu albo wcale nie chce zostać wybrany. Tylko dlaczego nie poinformował o tym wcześniej swojej partii „Die Linke”? Plakaty wyborcze i kampanie Erica Stehra z pewnością kosztują kilka tysięcy euro, które w takim razie są pieniędzmi wyrzuconymi w błoto, jeśli Stehr zasadniczo wcale nie chce zasiadać w landtagu. Może jego partia powinna z nim o tym porozmawiać. Niejasne zobowiązanie do zaniechaniaAdwokat Prigge żąda do 14.08.2026 złożenia zagrożonego karą umowną oświadczenia o zaniechaniu. Jego propozycja jest jednak sformułowana tak niejasno, że „za każdy zawiniony przypadek naruszenia” miałbym zapłacić „karę umowną, której wysokość wierzyciel roszczenia o zaniechanie określi według zasad słuszności”. Eric Stehr miałby zatem sam móc wymyślać, co w przyszłości stanowiłoby naruszenie i ile pieniędzy chciałby za to otrzymać. Zupełnie jak mu się podoba, według uznania, zależnie od dnia tygodnia albo od tego, jak dobrze spał.Roszczenie odszkodowawcze w wysokości 20 000 euro i rachunek na 1 372,78 euroDr Jasper Prigge bezpośrednio do swojego pisma dołączył rachunek, który ma zostać zapłacony do 24.08.2026. Wziął z powietrza rzekome roszczenie odszkodowawcze w wysokości 20 000 euro i zrobił z niego, wraz z podatkiem VAT (tak, państwo również tutaj zawsze wyciąga rękę po swoją działkę), kwotę 1 372,78 euro. Ciekawe jest to, że domaga się ryczałtu w wysokości 20 euro na koszty pocztowe i telekomunikacyjne. Jego pismo zostało przesłane pocztą elektroniczną. Poczta nie była więc w to zaangażowana. Nikt również do mnie nie dzwonił. Ale hej, jeśli można zarobić pieniądze, najwyraźniej adwokat Prigge nie jest drobiazgowy.Przesłanie oświadczenia o zobowiązaniu do zaniechania pocztą elektroniczną lub faksem nie wystarcza jednak adwokatowi Prigge. Koniecznie chce je dodatkowo otrzymać pocztą. Czy Eric Stehr pójdzie do sądu?W obliczu faktów odrzucam zarówno zapłatę, jak i złożenie oświadczenia o zaniechaniu. Bez podpisanego przez Erica Stehra pełnomocnictwa do reprezentowania go mam wątpliwości, czy adwokat dr Jasper Prigge w ogóle przejął reprezentację prawną. W związku z tym na razie to on ma obowiązek przekazać takie pełnomocnictwo.Ponadto jego klient Eric Stehr (jeśli Eric Stehr w ogóle jest jego klientem) nie przestrzegał obowiązku ograniczenia szkody, na który wyraźnie wskazano w stopce redakcyjnej. Zanim Eric Stehr skierował do mnie adwokata, powinien był sam skontaktować się ze mną, aby wyjaśnić ewentualne kwestie. W konsekwencji powinien sam ponieść koszty swojego adwokata. Jeśli Eric Stehr nie chce teraz płacić swojemu adwokatowi z własnej kieszeni, musi skierować sprawę do sądu, licząc na to, że sąd podzieli stanowisko adwokata Priggego i uzna, że Eric Stehr mimo swojego nieustannego publicznego występowania nie jest osobą publiczną ani osobą współczesności historycznej. Moim zdaniem byłoby to niezwykle trudne do wykazania. Czy Eric Stehr jest antyfaszystowskim antydemokratą?Z mojego punktu widzenia Eric Stehr, który chętnie mówi o różnorodności, tolerancji itd., dołącza do grona tych, którzy nie zrozumieli demokracji i próbują za pomocą takich żądań finansowych doprowadzić krytyczne media do upadku. Warto w tym kontekście przypomnieć o uwielbianym przez wielu staroście Götzu Ulrichu (CDU), który zakazuje nagrywania posiedzeń komisji rady powiatu, nie uzasadniając tego rzeczowo ani prawnie w sposób należyty. Zdaniem starosty obywatel może wnieść skargę do sądu na takie arbitralne decyzje. Warto również przypomnieć o uwielbianym przez wielu przewodniczącym rady miejskiej Weißenfels Ekkarcie Güntherze (CDU), który wystąpił na drogę sądową przeciwko publikacji nagrania wideo z posiedzenia rady miejskiej, a następnie nie miał odwagi pojawić się na rozprawie ustnej. Jego adwokat również zasłynął nieobecnością.Być może Eric Stehr poprzez swoje działania przeciwko buergerstimme.net poleca się na rychłe przejście do CDU. Zanim wstąpił do „Die Linke”, był członkiem partii „Die Partei”. Nową przyszłą ojczyzną polityczną mogłaby więc być również CDU. W każdym razie CDU jest wystarczająco antydemokratyczna. Czekać i pić herbatęCzekam, czy adwokat Prigge albo jego klient Eric Stehr odezwą się jeszcze raz. Ryzyko finansowe na razie ponosi Eric Stehr. To on musi wnieść pozew. Na jego miejscu bardzo dobrze zastanowiłbym się jednak, czy argumentacja adwokata Jaspera Priggego, posiadającego tytuł LL.M. (Master of Laws – mistrz prawa), jest wystarczająco spójna i czy wytrzyma również przed sądem. Osoba, która nieustannie szuka rozgłosu, jest aktywna politycznie i chce zostać wybrana do landtagu, raczej nie może domagać się jednocześnie prawa do pozostawania nieznaną i nierozpoznawalną.W tym kontekście przychodzi mi na myśl piosenka Danger Dana, którą od czasu do czasu publikowano na Facebooku przy różnych wymianach zdań, podczas których osoby z lewicowego środowiska i kręgu zwolenników rządu określały mnie jako „nazistę”, „brązowego dupka”, „lizacza krawężników” i innymi „uprzejmościami”. W tej piosence padają słowa: „Pozwij mnie, a otworzę szampana. To wszystko jest objęte wolnością sztuki.” Warto również przypomnieć słowa uwielbianego przez wielu, wciąż urzędującego premiera Saksonii-Anhaltu Svena Schulzego (CDU): „Sztuka potrzebuje wolności, a nie zgody. Wolność słowa przejawia się nie tam, gdzie wszyscy mają takie samo zdanie, lecz tam, gdzie możemy się ze sobą nie zgadzać, a mimo to pozostawać w rozmowie.” Pytanie brzmi więc, jak wygląda rozumienie demokracji przez Erica Stehra (Die Linke). Czy pójdzie do sądu i tym samym pokaże, że wolność prasy i sztuki jest mu solą w oku? Czy też da sprawie spokój i poszuka sposobów, aby wynagrodzić swojego adwokata za jego działania? 1 372,78 euro uważam jednak za dość wysoką cenę za tę „usługę”. Przymus i szantaż ze strony Erica Stehra i jego adwokata Priggego?Wezwałem adwokata Priggego do przekazania do 17.08.2026, godz. 12:00, podpisanego pełnomocnictwa do reprezentowania klienta. Zakładam, że ze względu na odległość między Düsseldorfem a Weißenfels nie dysponuje on takim pełnomocnictwem. Nawet gdyby pełnomocnictwo istniało, uważam takie działania za przymus (bardzo krótkie terminy oraz groźba postępowania sądowego) i szantaż (adwokat chce pieniędzy), ponieważ jest oczywiste, że Eric Stehr chce być znaną osobą współczesności historycznej. Adwokat zajmujący się prawem mediów powinien to dostrzec. Prawo nie jest ulicą jednokierunkową.Kancelaria prawna dla lewicowych aktywistów?Interesujące są przedstawione przez Priggego na jego stronie internetowej deklaracje, takie jak: „Wolność słowa i prasy egzekwujemy w praktyce.” A dalej: „Krytyka jest niezbędna dla demokracji, jednak coraz częściej reaguje się na nią upomnieniami i nakazami zaniechania.” W przypadku Bürgerstimme najwyraźniej chce zrobić wyjątek albo staje po stronie tych, którzy kierują upomnienia. Trzeba być przecież elastycznym, prawda?Na jego stronie internetowej znajduje się również jego deklaracja wartości: „Demokratyczne, społeczne i ekologiczne społeczeństwo. Zapytania dotyczące mandatów, które nie odpowiadają naszym wartościom, konsekwentnie odrzucamy. Niezależnie od tego, czy chodzi o Kameradschaft, AfD czy Querdenker – nie reprezentujemy osób ani organizacji prawicowych.” I tak koło się zamyka. Prigge, podobnie jak wielu przedstawicieli lewicowego, prorządowego spektrum, wrzuca bardzo dużą liczbę ludzi do jednego worka i pokazuje swoje aktywistyczne nastawienie. A co z wyborcami do landtagu?Wyborcy, którzy zdecydują o tym, kto będzie ich reprezentował w nadchodzącym landtagu Saksonii-Anhaltu, mogą się zastanowić, czy chcą być reprezentowani przez osobę, która rzekomo chce być „nieznana” i „niewidzialna”. Przez osobę, która wysyła adwokata przeciwko krytycznym mediom, choć z drugiej strony przywiązuje tak dużą wagę do tolerancji, różnorodności i wolności słowa. Przez osobę, która moim zdaniem dopuszcza się czynów zabronionych, takich jak przymus i szantaż.Partia „Die Linke” może zastanowić się, kogo wystawiła w wyborach do landtagu i czy chce tolerować takie działania wrogie demokracji, połączone z moim zdaniem przestępczym postępowaniem. Author: AI-Translation - Michael Thurm | |
|
| Inne artykuły: |
![]() | Jak państwo ścigało krytyków i chroniło samo siebie - wywiad z Martinem Schabem - sprawa Perin Dinekli i maska korupcjiW procesie rozliczania polityki covidowej wyłania się niepokojący obraz: podczas gdy byli ministrowie unikają odpowiedzialności za miliardowe zarzuty nepotyzmu i niegospodarno... Czytaj dalej |
![]() | Pogodne rozumienie władzy – dowolność i arbitralność w radzie powiatu Burgenland przy interpretacji przepisów prawnych?Można by sądzić, że demokracja to dobrze naoliwiona maszyna, w której zasady są jasno określone, a procedury przejrzyste. Jednak kto wierzy, że w komisji powiatu Burgenland... Czytaj dalej |
![]() | Starsza lekarka w medycynie ostrych przypadkówWypowiedź starszej lekarki w medycynie ostrych przypadków z opisem sytuacji w szpitalu.... Czytaj dalej |
|
Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami: Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12 lub przelewem bankowym IBAN : IE55SUMU99036510275719 BIC : SUMUIE22XXX Właściciel konta: Michael Thurm Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne |