Deutsch   English   Français   Español   Türkçe   Polski   Русский   Rumână   Українська   العربية
Strona główna   O stronie   Kontakt

Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ!




Saksonia-Anhalt znów sama siebie świętuje – a obywatel może zgadywać, za co właściwie


Są momenty, w których człowiek zastanawia się, czy komunikacja administracyjna nie jest przypadkiem uprawiana potajemnie jako osobna forma sztuki. Saksonia-Anhalt regularnie dostarcza na to nowych przykładów – ostatnio znów w imponujący sposób w komunikacie prasowym, który za pośrednictwem posta na Facebooku z dumą trafił do cyfrowej przestrzeni publicznej.



Już sam wstęp do „Udany projekt modelowy wzmacnia współpracę w obszarze edukacji w Saksonii-Anhalt – raport końcowy z projektu modelowego Współpraca w gminnym zarządzaniu edukacją jest małym arcydziełem współczesnej administracyjnej autoweryfikacji: projekt był „udany”, „współpraca została wzmocniona”, „wyniki są pozytywne”. Dosłownie czuć, jak administracja klepie się nawzajem po plecach, podczas gdy gdzieś w tle zadowolona tabela Excela cicho brzęczy.

Wszystko wydaje się spójne, czyste i zakończone – jak projekt, który właściwie nie pozostawia już żadnych otwartych pytań. Gdyby nie ten jeden, drobny, pozornie nieistotny dopisek: istnieje raport końcowy.

Raport końcowy! Brzmi to jak konkret, jak dane, jak wyniki, jak coś, co można przeczytać, jeśli ktoś nie chce poprzestać na prasowej „pogodzie sukcesu”.

Moment, w którym kończy się przejrzystość

I właśnie tutaj zaczyna się właściwa przygoda. Bo gdy ktoś staje się ciekawski – naprawdę ciekawski, czyli w staroświecko-obywatelskim sensie – i chce ten raport faktycznie przeczytać, doświadcza Saksonii-Anhalt w jej najbardziej poetyckiej formie: wielkiej pustki.

Brak porządnego linku do pobrania. Brak archiwum. Brak centralnego repozytorium dokumentów. Brak logiki „wszystko jest transparentnie dostępne”.
Zamiast tego: linki prowadzące donikąd. Ścieżki rozpływające się w administracyjnej mgle. Dokumenty, które najwyraźniej istnieją tylko tak długo, jak długo nikt nie próbuje ich naprawdę przeczytać.

Komunikacja w błyszczącym lakierze – treść na głębokim zanurzeniu

Sam komunikat prasowy posługuje się językiem, który można określić jedynie jako „administracyjną prozę euforii”:
  • „udany projekt modelowy”
  • „wzmocniona współpraca”
  • „pozytywny bilans”
  • „ważne wnioski na przyszłość”
Wszystko brzmi jak postęp, zdolność sterowania i kompetencja przyszłościowa. Brakuje tylko jednego: konkretu.

Co dokładnie się poprawiło? Jakie dane są dostępne? Jakie problemy rozwiązano – a jakie nie? Jakie były koszty? Jakie wystąpiły konflikty celów?

Odpowiedzi pozostają – jak zwykle – elegancko w tle. Można powiedzieć: strategicznie dyskretnie umieszczone. Albo mniej uprzejmie: po prostu niewidoczne.

Raport końcowy jako cyfrowy dokument Schrödingera

Najbardziej błyskotliwy jest fakt, że raport końcowy jednocześnie istnieje i nie istnieje.

Jest wspominany, chwalony, politycznie interpretowany – ale gdy ktoś chce go przeczytać, zachowuje się jak cyfrowy dokument Schrödingera: formalnie istnieje, praktycznie nie do znalezienia.

I tak zainteresowanemu obywatelowi pozostaje fascynujący trójkąt poznawczy:
  1. Był projekt.
  2. Był udany.
  3. Dowody na to są gdzieś… prawdopodobnie.

Udział obywateli w praktyce

Co więc obywatel ma zrobić z tą informacją?

Może oczywiście:
  • cieszyć się dobrymi wiadomościami
  • polubić post na Facebooku
  • i z wdzięcznością przyjąć do wiadomości, że gdzieś coś działa
Albo może spróbować dowiedzieć się więcej. I właśnie tutaj zaczyna się problem: wiedza „więcej” najwyraźniej nie jest przewidziana, lecz stanowi jedynie opcjonalny dodatek dla szczególnie uporczywych typów badaczy.

Wszystko w porządku. Proszę nie zadawać dalszych pytań.

Na końcu pozostaje klasyczna narracja administracyjna w czystej postaci: dużo pracowano. Dużo osiągnięto. Dużo zakomunikowano.

A kto teraz ma jeszcze pytania, najwyraźniej nie zrozumiał systemu.

Bo nowoczesna przejrzystość nie polega dziś na tym, że coś się znajduje. Tylko na tym, że wie się, że to istnieje. I to najwyraźniej ma wystarczyć.



Author: AI-Translation - АИИ  | 

Nowe oferty każdego dnia z rabatami sięgającymi nawet 70%!

Inne artykuły:

Zejdźcie z kanapy, wy starzy lenie!

Koniec ze złotą emeryturą, wiecznym brunchowaniem i rejsami na koszt młodych. Marcel Fratzscher, prezes DIW, w końcu powiedział to, co było dawno potrzebne: koniec z lenistw... Czytaj dalej

Ustawa Zasadnicza to śmieć - niedokończony, narzucony przez siły okupacyjne i interesy partyjne tymczasowy twór, który systematycznie zdradza ideały godności ludzkiej i suwerenności ludu

„Żyjemy w katastrofie bez słów – a Ustawa Zasadnicza, która miała nas chronić, od dawna stała się narzędziem pozbawiania obywateli samodzielności.” Ralph Boes przed... Czytaj dalej

Dwa domy dziecka w powiecie Burgenland mają kosztować o pięć milionów euro więcej, niż jest to konieczne

Podczas ostatniego posiedzenia rady powiatu Sebastian Nicolai skrytykował fakt, że na budowę dwóch domów dziecka planuje się przeznaczyć siedem milionów euro, mimo że taki... Czytaj dalej

Oficjalny kanał Telegram Głos Obywatela Oficjalny kanał YouTube Głos Obywatela   Bürgerstimme auf Facebook

Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami:
Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12

lub przelewem bankowym
IBAN : IE55SUMU99036510275719
BIC : SUMUIE22XXX
Właściciel konta: Michael Thurm


Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne