|
|
||
![]() |
||
![]() |
||
![]() |
||
| Strona główna O stronie Kontakt | ||
![]() |
||
Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ! | ||
|
||
Ostatnia linia obrony przeciwko AfD: osoby z niepełnosprawnościami - określone jako naziści przez Kaya Franke (byłego członka rady powiatu / Die Linke)Strach krąży wśród bojowników o tę „naszą demokrację”. AfD powoli, ale systematycznie zyskuje w sondażach. Dlatego coraz częściej stawia się na strach.
Także mnie bojownicy „rządowej narracji” poprzez Facebooka skierowali na badanie, według którego AfD ma stanowić zagrożenie dla osób z niepełnosprawnościami. W myśl zasady: zobacz, co AfD planuje także wobec twojej córki. Inkluzja ma zostać zniesiona. A stąd już niedaleko do tego, co naziści robili osobom z niepełnosprawnościami. Cel był widoczny: chodziło o wywołanie u mnie strachu.Przepuściłem ten dokument przez AI i opublikowałem wynik jako odpowiedź. To zwróciło uwagę Kaya Franke (byłego członka rady powiatu Burgenlandkreis i członka partii Die Linke). Zareagował bardzo krótko i nazwał mnie nazistą. Zrobił to już wcześniej w przeszłości. Skąd to wziął – nie wyjaśnił.Jako ojciec córki z niepełnosprawnością musiałem zebrać wiele doświadczeń w kwestii inkluzji. A raczej: ekskluzji, czyli wykluczania. Wolałbym tego uniknąć. Jednak z tych doświadczeń nie wynika strach przed AfD. Ponieważ inkluzja nie jest pożądana ani przez CDU, SPD, Zielonych i FDP. Również od Die Linke nie otrzymałem absolutnie żadnego wsparcia w walce z urzędami socjalnymi, szkołami i kuratorium oświaty. Urząd ds. edukacji powiatu Burgenlandkreis również był zupełnie niepomocny. Wszyscy oni współpracują i działają przeciwko osobom z niepełnosprawnościami, jeśli te osoby nie podporządkują się temu, czego chcą urzędy i instytucje. Inkluzja w szkołachMogę zrozumieć stanowisko AfD w kwestii inkluzji dzieci z niepełnosprawnością intelektualną i zaburzeniami zachowania. Może to stanowić obciążenie dla innych uczniów – szczególnie gdy brakuje personelu. Z tego, co dotąd zrozumiałem z wypowiedzi AfD, nie chodzi o całkowite wykluczanie dzieci z niepełnosprawnościami ze zwykłych szkół, lecz o te, które utrudniają prowadzenie lekcji. Dzieci z niepełnosprawnościami fizycznymi nie są w to wliczane. To oznaczałoby, że moja córka nie byłaby tym objęta.Osobiście preferowałbym klasy inkluzyjne w zwykłych szkołach. Gdy liczba uczniów spada, nie powinno brakować sal lekcyjnych. Uczniowie z pewnymi ograniczeniami mogliby być nauczani w zwykłych szkołach, a nie „odsyłani” do szkół specjalnych. Być może są przedmioty, które można prowadzić wspólnie, a inne indywidualnie. Drogi byłyby krótsze. Przejście do uczestnictwa tylko w niektórych przedmiotach nie musiałoby wymagać skomplikowanych wniosków do kuratorium. Nie byłyby wtedy potrzebne szkoły specjalne, a zwykli uczniowie mieliby kontakt z dziećmi z niepełnosprawnościami. Może to jakaś idea. Pomysł zniesienia obowiązku szkolnego lub obowiązku obecności w budynku szkoły uważam za słuszny. Szczególnie podczas pandemii COVID-19 powstało wiele inicjatyw tworzenia wolnych szkół i miejsc nauki. Jednak bariery finansowe są tak wysokie, że większość z nich skazana jest na niepowodzenie. Zniesienie obowiązku obecności w budynku szkoły oznaczałoby mniejszą presję na rodziców dziecka z niepełnosprawnością, ponieważ nie ma stresu, że dziecko musi być koniecznie w szkole. Jednak z własnego doświadczenia muszę powiedzieć, że próba „przepchnięcia” przez szkołę dzieci z niepełnosprawnościami, które w późniejszym życiu będą wymagały opieki lub mają skróconą długość życia, jest dość bezsensowna. Tak, bezsensowna. Wystarczy, aby te dzieci umiały czytać, pisać i liczyć, żeby radzić sobie w codziennym życiu. Więcej i tak się od nich później nie oczekuje. Dalsza edukacja może być dostosowana indywidualnie do zainteresowań. Realnych szans na rynku pracy te osoby i tak nie mają. A nawet jeśli zarobią jakieś pieniądze, będą musiały je wydać na potrzebną im opiekę. Życie na poziomie pomocy społecznej jest im z góry przypisane. Po co więc męczyć te dzieci dwunastoletnim obowiązkiem szkolnym? Po zakończeniu szkoły i tak nikogo nie interesuje, co się z nimi stanie. Jeśli niepełnosprawność lub choroba dodatkowo ogranicza długość życia, tym bardziej bezsensowne jest marnowanie tego krótkiego czasu w szkole. Rodzice powinni raczej próbować spędzić ten czas ze swoimi dziećmi jak najlepiej i jak najbardziej pozytywnie, mimo wszystkich ograniczeń i problemów zdrowotnych. Inkluzja i szanse edukacyjne nie interesują urzędów socjalnych!Mała „opowieść” z mojego doświadczenia: laptop, który moja córka dostała w szkole podstawowej przez kasę chorych, ponieważ pisanie ręczne było dla niej bardzo męczące, po kilku latach uległ nieodwracalnej awarii. Zorganizowaliśmy ponownie receptę i złożyliśmy ją w kasie chorych. Przepisy się jednak zmieniły. Kasa chorych nie była już za to odpowiedzialna i przekazała receptę, która stała się wnioskiem, do urzędu socjalnego powiatu Burgenlandkreis. Urząd socjalny odrzucił ten wniosek, argumentując, że został on zbyt późno przekazany przez kasę chorych. Prawo przewidywało, że instytucja taka jak kasa chorych ma 14 dni na sprawdzenie swojej właściwości i w razie braku kompetencji przekazanie sprawy dalej. Jednak termin 14 dni nie dotyczył samego przekazania. Urzędu socjalnego Burgenlandkreis pod kierownictwem lubianego landrata Götza Ulricha (CDU) to jednak nie interesowało. Złożyliśmy odwołanie. Urząd podtrzymał decyzję i przekazał odwołanie do agencji socjalnej w Saksonii-Anhalt w Halle. Tam do dziś nie zostało ono rozpatrzone. To, że nasza córka nie mogła przez to normalnie uczestniczyć w lekcjach, nikogo nie interesowało. Sukces edukacyjny? Całkowicie obojętny. Równość szans? Nieistotna! Dyplom szkolny? Bez znaczenia! Ponieważ droga sądowa trwałaby latami, zebraliśmy pieniądze na nowego laptopa. Od zakończenia szkoły nikogo już nie interesuje, co się stało z naszą córką. Z oczu – z pamięci.Czy to interesowałoby Kaya Franke? Nie sądzę. Dla niego jestem nazistą. Więcej przykładów?W transmisji na żywo z rodzinnego festynu AfD w Schönebeck sprzed kilku tygodni można zobaczyć, jak traktuje się osoby z niepełnosprawnościami w Saksonii-Anhalt. Od dwóch lat pewien użytkownik wózka inwalidzkiego walczy o swoją emeryturę. Sprawa od roku jest w sądzie socjalnym, ponieważ emeryturę trzeba najpierw wywalczyć. Widać tam wzajemne przerzucanie się odpowiedzialnością przez urzędy. Bez pomocy rodziców ten mężczyzna nie mógłby przeżyć. Dla urzędów nie ma to najwyraźniej znaczenia. Istnieje też karta parkingowa dla osób z niepełnosprawnościami, ale tylko dla Saksonii-Anhalt i tylko na pół roku – w innych krajach związkowych nie obowiązuje.Wideo zaczyna się w miejscu, gdzie pojawia się mężczyzna na wózku: Młody mężczyzna miał życzenie zrobić sobie zdjęcie z Ulim Siedmuntem. Ten „zły polityk AfD” spełnił to życzenie. To ma być ta nieludzkość, przed którą się ostrzega. Jeśli osoby z niepełnosprawnościami szukają pomocy u AfD, bo inne partie im nie pomagają, powinno to prowadzić do poważnej autorefleksji, szczególnie po stronie Die Linke. Czy boję się rządu AfD?Nie. Nie zakładam, że dla dzieci ani dorosłych z niepełnosprawnościami będzie gorzej. Istnieje Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. Została ratyfikowana w 2009 roku i jest obowiązującym prawem. Oczywiście nie interesuje to ani obecnego rządu, ani partii mainstreamowych, ani administracji. W szkołach nadal nie ma większej ochoty na inkluzję. Kilka tygodni temu dostałem list od matki, która walczyła o to, aby jej syn, u którego zdiagnozowano bardzo ciężką chorobę, mógł chociaż przez te kilka lat, które mu zostały, uczęszczać do „integracyjnej szkoły podstawowej” w Hohenmölsen, aby mieć kontakt z innymi dziećmi. Gdy to czytałem, wróciły też moje wspomnienia. Dyrektorka szkoły podstawowej, którą uważam za całkowicie niekompetentną, już w 2012 roku była bardzo nastawiona na ekskluzję. Mimo to nadal pełni swoją funkcję. Najwyraźniej uważa się, że wykonuje swoją pracę tak, jak trzeba – choć niewiele ma to wspólnego z inkluzją.Co więc miałoby się pogorszyć? Gdzie jesteście „bojownikami o prawa człowieka”A wy, którzy próbujecie ustawiać osoby z niepełnosprawnościami jako „ostatnią linię obrony” przeciwko AfD: gdzie walczycie o prawa tych ludzi przeciwko obecnej polityce rządowej i regionalnej? Gdzie walczycie o prawo do samostanowienia osób z niepełnosprawnościami? Gdzie walczycie o zniesienie tej uciążliwej zasady subsydiarności, która zmusza te osoby do życia na poziomie pomocy społecznej?Kay Franke: gdzie są twoje pytania w radzie powiatu? Gdzie są twoje żądania wobec landrata, aby nakazał urzędowi socjalnemu nie traktować osób z niepełnosprawnościami jako kosztu? Gdzie żądasz bezwarunkowego prawa do samostanowienia? Ja, którego w twoich oczach nazywasz nazistą, przez lata właśnie o to walczyłem. Tylko że nie udało mi się tego przeforsować, bo nawet Die Linke nie udzieliła żadnego wsparcia. Ups, zapomniałem: Kay Franke poinformował mnie, że mam zwracać się do niego per „Pan”, bo z nazistami nie jest na „ty”. To jest dla niego ważne. Wy, z Lewicy i Zielonych, macie zapewne wiele przypadków, w których „urząd socjalny” Burgenlandkreis pokazuje, jak bardzo obojętne jest im życie osób z niepełnosprawnościami. Ale co robicie? Nagłaśniacie to? Uderzacie w CDU-owskiego landrata? Czy może ważniejszy jest dla was jego patronat nad Christopher Street Day? Prawa człowieka i samostanowienie nie polegają na wpisywaniu płci do dokumentów i machaniu tęczowymi flagami. Prawa człowieka to także to, że człowiek nie powinien umierać z głodu na wyciągnięcie ręki urzędów i instytucji, mimo że ma ustawowe prawo do świadczeń. Jak to wygląda, Kay Franke? Kolejna sesja rady powiatu na pewno się odbędzie. Czy – przepraszam – czy będzie Pan zadawał trudne pytania landratowi, dlaczego po 17 latach od Konwencji ONZ sytuacja osób z niepełnosprawnościami nadal jest tak nieludzka w Burgenlandkreis? Czy też zostawi Pan to tym, których Pan nazywa nazistami? Interesujący jest też ten post: https://www.facebook.com/groups/764265077755677/permalink/2117078005807704/. Wiele z tego, co zarzuca się tam AfD, jest praktyką stosowaną przez CDU, SPD, Zielonych, FDP i Die Linke.``` Author: AI-Translation - Michael Thurm | |
|
| Inne artykuły: |
![]() | 3 kandydatów do Rady Powiatu i Rady Miasta - Madlen Walter, Grit Wagner i Thomas Hädrich-WagnerWybory samorządowe odbędą się 9 czerwca 2024 roku. Wielu kandydatów chce dostać się do lokalnych parlamentów. Trójka z nich w tym wywiadzie wideo!... Czytaj dalej |
![]() | Jedność przez separację!Relacja z kongresu partii KDP... Czytaj dalej |
![]() | Nie chcemy stać się równo zsynchronizowanymi zombie! - Wywiad z Elmar Schwenke / Peter Lemar (Autor, Dziennikarz, Muzyk)Elmar Schwenke / Peter Lemar jest autorem, dziennikarzem i muzykiem. Mówi o swoich doświadczeniach zwłaszcza w latach p(l)andemi i dokąd podróż może / będzie prowadzić.... Czytaj dalej |
|
Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami: Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12 lub przelewem bankowym IBAN : IE55SUMU99036510275719 BIC : SUMUIE22XXX Właściciel konta: Michael Thurm Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne |