Deutsch   English   Français   Español   Türkçe   Polski   Русский   Rumână   Українська   العربية
Strona główna   O stronie   Kontakt

Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ!




Kiedy w końcu wprowadzony zostanie obowiązek noszenia identyfikatora z opaską na nadgarstek z kodem QR?


Wszyscy to znamy: najpierw pojawia się aplikacja do weryfikacji wieku, potem cyfrowy portfel tożsamości, a zanim człowiek się zorientuje, droga od „szybko potwierdzam mój wiek” do „proszę otworzyć pełną cyfrową kartotekę życia” dzieli już tylko jedna aktualizacja oprogramowania.



UE pracuje – oczywiście dla naszego bezpieczeństwa – z godną uwagi konsekwencją nad tym, aby krok po kroku przekształcić internet w miejsce, w którym nikt nie może już nic zrobić po prostu „tak sobie”, bez uprzedniego uprzejmego zaktualizowania swoich danych. W tym kontekście niedawno zaprezentowano wspaniałą aplikację UE do weryfikacji wieku, przedstawioną przez lubianą przez wielu Ursulę von der Leyen (CDU). Aplikacja ta została wprawdzie błyskawicznie zhakowana. Ale skoro chodzi o maksymalną przejrzystość i „szklanych obywateli”, to nie powinien być problem, prawda?

I podczas gdy ludzie przyzwyczajają się jeszcze do tego, że wkrótce każda platforma będzie wiedziała, czy użytkownik jest wystarczająco dorosły, pozostaje właściwie tylko jedno logiczne pytanie: dlaczego nadal robimy to tak półśrodkami?

Skoro już konsekwentnie rozwijamy cyfrową tożsamość, potwierdzanie wieku i bezpieczną rejestrację online, dlaczego nie pójść o krok dalej? Zamiast tych uciążliwych pojedynczych zapytań w sieci – coś naprawdę jednolitego, wydajnego i „europejskiego”: ogólny obowiązek noszenia identyfikatorów w przestrzeni publicznej.

Obowiązek identyfikatorów i opasek z kodem QR

Wyobraźmy sobie to w praktyce. Koniec zgadywania w supermarketach czy na innych wydarzeniach, koniec niepewnego odczytywania mimiki twarzy, koniec społecznych stref szarości. Wystarczy krótki skan i świat staje się uporządkowany. Imię, adres, dochód, majątek, stan cywilny, zaległe płatności, ślad węglowy, przynależność partyjna – wszystko przejrzyście uporządkowane i dostępne w każdej chwili. Może jeszcze mała adnotacja o aktualnym stanie emocjonalnym dnia, aby od razu wiedzieć, czy dana rozmowa w ogóle ma sens.

Jakże to byłoby wygodne. Żadnych interpretacji, żadnych nieporozumień, żadnych nieprzyjemnych niespodzianek. Skoro już cyfrowa tożsamość, to konsekwentnie: nie tylko w internecie, ale wszędzie tam, gdzie ludzie się spotykają i gdzie czasem nie wiedzą od razu, jak powinni się wobec siebie zachować.

Bo to właśnie jest problem naszych czasów: zbyt duża niepewność. Zbyt mało jasności co do tego, kim ktoś jest i jak poważnie należy go traktować. Opaska z kodem QR rozwiązałaby to elegancko. Jeden skan wystarczy i hierarchia społeczna zostaje jednoznacznie uporządkowana. Komunikacja wreszcie działałaby efektywnie.

Oczywiście ktoś mógłby teraz powiedzieć, że to trochę za dużo przejrzystości. Ale i tutaj nowoczesna polityka cyfrowa już to przewidziała: kto nie ma nic do ukrycia, ten nie ma się czego obawiać. A kto jednak coś ukrywa, powinien po prostu poczekać na kilka kolejnych aktualizacji.

W tym ujęciu rozwój byłby całkowicie konsekwentny. Najpierw weryfikacja wieku, potem cyfrowa tożsamość, a następnie widoczny kod QR w codziennym życiu. W pewnym momencie granica między światem online i offline staje się już tylko kwestią technicznej implementacji.

I być może świat rzeczywiście stałby się wtedy spokojniejszy. Żadnych spojrzeń bez kontekstu, żadnych nieodpowiedzianych pytań o status społeczny rozmówcy, żadnych codziennych nieporozumień. Wszystko jasne, wszystko przejrzyste, wszystko uporządkowane. Tylko jeden mały skan dzieli od pełnej społecznej harmonii.

Codzienność w nowym systemie

Supermarket w sobotni poranek zmieniłby się zauważalnie. Sięgasz po mleko, odwracasz się i zanim jeszcze padnie „przepraszam”, następuje pierwszy kontakt wzrokowy z automatyczną weryfikacją danych. Cichy sygnał skanera i sytuacja społeczna sama się porządkuje.

„Ach, dzień dobry, panie Müller, konsultant IT, 48 000 euro dochodu rocznego, dwoje dzieci, brak wyroków. Ładna pogoda dziś.”

„Tak, dzień dobry” – odpowiada pan Müller uprzejmie, bo sytuacja jest jednoznaczna, a nieporozumienia są technicznie wykluczone.

Przy stoisku warzywnym mogłoby to wyglądać bardziej zróżnicowanie. Dwie osoby sięgają jednocześnie po ostatnią ekologiczną paprykę. Po skanie wszystko jasne: różne klasy dochodowe, członkostwo w klubie sportów walki, różne poziomy priorytetu w modelu konfliktów społecznych. Wystarczy krótkie spojrzenie, skinienie głową i papryka bez dyskusji trafia do właściwego właściciela. Efektywność powstaje tam, gdzie wcześniej potrzebna była komunikacja.

I są jeszcze inne momenty

Oczywiście ta nowa przejrzystość ma też swoje społeczne „dostrojenia”. Na przykład przy kasie. Ktoś narzeka na cenę produktu, kolejka staje się niespokojna. Krótki skan QR przez czekających i sytuacja jest już sklasyfikowana: średni dochód, wysoka wrażliwość na ceny, przeciążenie emocjonalne związane ze stresem weekendowym. Reakcje dostosowują się automatycznie. Zrozumienie nie wynika już z empatii, lecz z danych.

„W porządku” – mówi ktoś z tyłu – „przy pana progu podatkowym też bym pewnie dyskutował.”

I czasem mimo wszystko eskaluje

Bo oczywiście przejrzystość nie rozwiązuje wszystkich problemów – ona tylko przenosi je do nowych kategorii.

Dwie osoby wdają się w spór, bo obie są przekonane, że mają rację. Kiedyś byłby to klasyczny spór opinii. Teraz to konflikt danych.

„Pańska zdolność płatnicza nie usprawiedliwia tonu wypowiedzi” – mówi jeden spokojnie, po zeskanowaniu QR kodu drugiego.

„Interesujące” – pada odpowiedź – „pańska historia karna mówi jednak coś innego o kompetencjach w konfliktach.”

Sytuacja nie staje się niejasna, lecz precyzyjna. Każdy dokładnie wie, z kim ma do czynienia.

Wielka korzyść społeczna

I oczywiście system miałby jeszcze jedną szczególną zaletę: można by jednym spojrzeniem rozpoznać, kto chce być częścią społeczeństwa i zachowuje się zgodnie z systemem, a kto jest wrogiem porządku państwowego – całkowicie efektywnie, bez uciążliwych dyskusji i stref szarości.

Odmowa noszenia identyfikatora lub opaski QR oznaczałaby natychmiastowe zidentyfikowanie takich osób jako wrogów demokracji, wrogów przejrzystości i niezbędnej spójności społecznej – podobnie jak kiedyś w przypadku osób odmawiających noszenia masek lub przeciwników obostrzeń. Jeden telefon wystarczyłby, aby służby porządkowe i policja mogły takich dysydentów zabrać.

Być może nawet wpisze się do prawa, że bez opaski i identyfikatora nie będzie można już wejść do supermarketu.




Author: AI-Translation - АИИ  | 

Nowe oferty każdego dnia z rabatami sięgającymi nawet 70%!

Inne artykuły:

Pogodne rozumienie władzy – dowolność i arbitralność w radzie powiatu Burgenland przy interpretacji przepisów prawnych?

Można by sądzić, że demokracja to dobrze naoliwiona maszyna, w której zasady są jasno określone, a procedury przejrzyste. Jednak kto wierzy, że w komisji powiatu Burgenland... Czytaj dalej

Rosja nie zaatakuje: były wiceadmirał Kay-Achim Schönbach wzywa do realistycznej polityki siły w Burgwerben koło Weissenfels

12 maja 2026 roku stowarzyszenie „Erinnern und Gedenken” zaprosiło gości do Flora Palast w Burgwerben / Weissenfels. Gościem był Kay-Achim Schönbach, były wiceadmirał i ... Czytaj dalej

Czy burmistrz kłamał? - Czy „kot w worku” (IKIG) ma zostać sprzedany?

Brak odpowiedzi na zapytanie Wolfganga Gotthelfa do burmistrza Weißenfels, Martina Papke, rodzi poważne pytania.... Czytaj dalej

Oficjalny kanał Telegram Głos Obywatela Oficjalny kanał YouTube Głos Obywatela   Bürgerstimme auf Facebook

Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami:
Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12

lub przelewem bankowym
IBAN : IE55SUMU99036510275719
BIC : SUMUIE22XXX
Właściciel konta: Michael Thurm


Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne