Deutsch   English   Français   Español   Türkçe   Polski   Русский   Rumână   Українська   العربية
Strona główna   O stronie   Kontakt

Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ!




Wielka demonstracja „Sojuszu na rzecz Różnorodności i Demokracji” w Zeitz? - tym razem przeciwko własnej medialnej pewności


Correctiv, swoim śledztwem dotyczącym tzw. „spotkania w Poczdamie” sprzed nieco ponad dwóch lat, wywołał jedno z największych politycznych wstrząsów ostatnich lat.



W centrum znajdowało się przedstawienie, że w kręgu aktorów skrajnej prawicy (obecni byli tam również członkowie CDU) miały być prowadzone rozmowy o „remigracji” i możliwych konsekwencjach dla osób posiadających niemieckie obywatelstwo – interpretacja ta doprowadziła do masowych protestów w całym kraju, politycznych oświadczeń oraz nowej fali moralnego samoutwierdzania się na ulicach.

Obecnie Sąd Krajowy w Berlinie II w najnowszych orzeczeniach oraz ich uzasadnieniach zakwestionował kluczowe sformułowania z reportażu Correctiv i zakazał ich stosowania, szczególnie tych, które mogły sugerować istnienie konkretnego „planu generalnego wysiedlenia obywateli Niemiec” lub odpowiadającej mu „idei pozbawiania obywatelstwa”. Pojawia się również zarzut, że publikacja w części mogła tworzyć niepełny lub mylący obraz całości, który nie wytrzymuje krytyki prawnej.

Innymi słowy: rzeczywistość prawna – jak to często bywa – zdecydowanie odmówiła dopasowania się do emocjonalnego tła debaty politycznej.

A teraz: Zeitz jako logiczna kontynuacja łańcucha oburzenia?

W Zeitz w powiecie Burgenland „Sojusz na rzecz Różnorodności i Demokracji” już wcześniej demonstrował w sposób imponujący – wspólnie z lokalnymi prominentnymi przedstawicielami władzy, w tym starostą CDU Götzem Ulrichem oraz burmistrzem CDU Christianem Thieme. Wówczas chodziło o sprzeciw wobec prawicy, wobec scenariuszy zagrożeń, wobec poczucia, że demokracja musi się aktywnie bronić – w razie potrzeby przy dużej ilości scenicznego światła i jeszcze większej jednoznaczności moralnej.

To był czas, gdy świat wydawał się jeszcze prosty: Correctiv dostarczał impuls, ulica dostarczała scenę, a polityka sama sobie dostarczała potwierdzenia.

Ale teraz nadchodzi część, której nie ma w żadnym podręczniku demonstracji: późniejsza różnicacja.

Gdy bodziec oburzenia zostaje później prawnie przetworzony

Obecny rozwój sytuacji – prawne ograniczenia niektórych wypowiedzi Correctiv oraz krytyka wyostrzonego przedstawienia „planu generalnego” – dotyka nie tylko jednego medium, lecz przede wszystkim obrazu samego siebie tych, którzy zostali zmobilizowani na podstawie tej narracji.

I właśnie tutaj robi się interesująco: co dzieje się z ruchem politycznym, który musi później zadać sobie pytanie, czy protestował przeciw właściwej wersji rzeczywistości?

W Zeitz odpowiedź mogłaby być zaskakująco konsekwentna: po prostu demonstruje się jeszcze raz. Tyle że tym razem przeciwko pierwotnemu źródłu własnej pewności.

„Byliśmy przekonani – teraz jesteśmy zdezorientowani”

Na możliwej, ale niepokojąco prawdopodobnej demonstracji przyszłego „Sojuszu ds. Późniejszej Interpretacji” mogłoby paść:
„Nadal stoimy w obronie demokracji. Ale stoimy również na stanowisku, że oparliśmy się na narracji, która nie w pełni wytrzymuje krytykę prawną.”
Jeden z uczestników mógłby dodać:
„Byłem na właściwej demonstracji – tylko nie jestem już pewien, przeciwko czemu dokładnie.”
A szczególnie konsekwentny obywatel mógłby zażądać:
„Może potrzebujemy zapory ogniowej – ale tym razem przeciwko zbyt szybkim jednoznacznościom.”

Lokalna polityka między postawą a lusterkiem wstecznym

Fakt, że przedstawiciele CDU kiedyś wspólnie demonstrowali z tym sojuszem, z dzisiejszej perspektywy wygląda jak studium nowoczesnej polityki symbolicznej: jednoznaczna postawa w momencie największej moralnej klarowności – i maksymalna elastyczność, gdy zmieniają się fakty.

Bo demonstracje polityczne rzadko są pracą archiwalną. To zarządzanie teraźniejszością z emocjonalnym zwrotem.

Zeitz jako stolica późniejszego poznania

Jeśli kolejna demonstracja rzeczywiście się odbędzie, Zeitz niechcący zyskałby nową rolę: nie tylko miejsce postawy politycznej, ale także miejsce politycznego przetwarzania.

Najpierw oburzenie, potem interpretacja, potem być może przeprosiny – a w końcu zrozumienie, że demokracja nie odbywa się tylko na ulicy, ale także w drobnym druku uzasadnień wyroków.

I na końcu pozostaje niewygodna puenta

Być może prawdziwym problemem nie jest to, że ludzie demonstrują, lecz to, że są przy tym aż nazbyt pewni, przeciw czemu dokładnie protestują.





Author: AI-Translation - АИИ  | 

Nowe oferty każdego dnia z rabatami sięgającymi nawet 70%!

Inne artykuły:

Czy burmistrz kłamał? - Czy „kot w worku” (IKIG) ma zostać sprzedany?

Brak odpowiedzi na zapytanie Wolfganga Gotthelfa do burmistrza Weißenfels, Martina Papke, rodzi poważne pytania.... Czytaj dalej

W rozmowie z Ninją o jej doświadczeniach i podejrzeniu shedding

Ninja opowiada w wywiadzie o swoich przeżyciach, które nie tylko ona interpretuje jako shedding. Zaszczepieni mogliby zatem stanowić zagrożenie dla innych, nieszczepionych i po... Czytaj dalej

Katastrofa choinki świątecznej – Szalona historia, której nie możesz przegapić!

Czy słyszeliście kiedyś o choince świątecznej tak gigantycznej, że nie dało się jej postawić? Nie? W takim razie koniecznie obejrzyjcie nowe wideo „Mega-choinka w Merseb... Czytaj dalej

Oficjalny kanał Telegram Głos Obywatela Oficjalny kanał YouTube Głos Obywatela   Bürgerstimme auf Facebook

Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami:
Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12

lub przelewem bankowym
IBAN : IE55SUMU99036510275719
BIC : SUMUIE22XXX
Właściciel konta: Michael Thurm


Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne