Deutsch   English   Français   Español   Türkçe   Polski   Русский   Rumână   Українська   العربية
Strona główna   O stronie   Kontakt

Prosimy wesprzeć Głos Obywatela darowizną TUTAJ!




Na co pozwala satyra? Sven Schulze (premier kraju związkowego z CDU) nagle odkrywa w kampanii wyborczej, że ETS zabija przemysł – i zagaduje własną odpowiedzialność


Sven Schulze (CDU) dopiero w trakcie kampanii wyborczej zauważa, że ETS rujnuje przemysł – i udaje, że sam nie jest częścią problemu.



Ach, jakie to wzruszające. Oto premier Sven Schulze (CDU) stoi przed kamerami w Lutherstadt Wittenberg, obok unijnego komisarza ds. rolnictwa Christophe’a Hansena, i zachowuje się tak, jakby właśnie doznał objawienia: produkcja żywności w Europie jest tutaj, w Saksonii-Anhalt, „zabezpieczona”. Jasne.

A wysokie ceny energii i europejski system handlu emisjami ETS? Nagle straszliwie obciążają przemysł. „Warunki ramowe, które szkodzą naszemu przemysłowi” – narzeka Schulze w klipie wideo. „Potrzebujemy tutaj rozwiązań z Europy.” Było to „ważne spotkanie”. „Najważniejsze tematy” zostały rzekomo „przekazane do Brukseli”.


Cóż za przełomowe odkrycie. I to akurat teraz, tuż przed wyborami krajowymi 6 września 2026 roku. Jakby ten człowiek nie był premierem od stycznia 2026 roku, wcześniej ministrem gospodarki, a CDU nie uczestniczyła od wieków w rządzeniu Saksonią-Anhalt. Nagle, w środku kampanii wyborczej, przypomina mu się, że handel certyfikatami rzuca na kolana gigantów nawozowych, takich jak SKW Piesteritz, jednego z największych producentów w Europie. Wcześniej? Cisza. Ani słowa. Żadnego oburzenia. Teraz za to gadanie kampanijne i filmik brzmiący jak wyjęty z unijnego zestawu propagandowego.

Pytanie do pana premiera: co dokładnie wynikło z tego „ważnego spotkania”? Protokół? Decyzja? Konkretne zobowiązanie ze strony Brukseli? A może tylko to, co zwykle – ładne zdjęcie z komisarzem, kilka uścisków dłoni i mglista obietnica, że „tematy zostaną przekazane do Brukseli”? To nie jest polityka, to teatr PowerPointa. Schulze mówi o „rozwiązaniach z Europy”, jakby sam nie był częścią systemu, który od lat współtworzy te warunki.

Bo kto właściwie wprowadził ETS i forsuje go bezwzględnie? Oczywiście UE. A Niemcy zawsze były w czołówce. System działa od 2005 roku, reformowany podczas niemieckich prezydencji w Radzie UE, napędzany przez rządy federalne kierowane przez CDU (pozdrowienia dla Merkel), a później przyspieszony zielonym turbo. Niemiecki przemysł płaci rachunek, podczas gdy certyfikaty CO2 drożeją, a ceny energii eksplodują. SKW Piesteritz produkuje nawozy dla połowy Europy – a Schulze udaje teraz, że to wszystko jakiś zły spisek Brukseli, o którym dowiedział się dopiero wczoraj.

Dlaczego Niemcy po prostu nie wycofają się z tego szaleństwa? Inne kraje też w tym nie uczestniczą, żeby nie zrujnować swoich gospodarek. Polska blokuje, Węgry się opierają, Europa Wschodnia targuje się o wyjątki – a Niemcy? Jesteśmy grzecznym prymusem, który sam się dusi. Deindustrializacja? Witamy w Saksonii-Anhalt. Zakłady chemiczne się zamykają, miejsca pracy znikają, a bezpieczeństwo dostaw staje się loterią. Ale zamiast stawiać opór na poziomie krajowym, Schulze pielgrzymuje do Wittenbergi i błaga Brukselę: „Proszę, zróbcie coś!”

To nie jest sztuka rządzenia, to czysta hipokryzja. Polityk CDU, który przez lata wspierał zielono-czerwoną politykę klimatyczną UE, nagle odkrywa rzeczywistość w trakcie kampanii wyborczej. Jakby przemysł nie alarmował od lat. Jakby wysokie ceny energii nie były efektem własnych działań. Schulze zdaje się tylko gadać – bo konkretne działanie byłoby zabójcze dla kampanii. Zamiast tego: „Zapewnić dostawy. Wzmocnić przemysł. Umożliwić przyszłość – w Saksonii-Anhalt dla Europy.” Brzmi świetnie. Pozostaje tylko pytanie: kiedy dokładnie ma się to wydarzyć? Po wyborach? A może dopiero wtedy, gdy ostatnia fabryka zostanie zamknięta?

Na co właściwie pozwala jeszcze satyra w tym kraju? Najwyraźniej na wszystko. Ale rzeczywistość jest bardziej satyryczna niż jakikolwiek kabareciarz: premier w trakcie kampanii, który udaje, że ETS to nagły szok – a nie rezultat dziesięcioleci niemieckiej, ugodowej polityki wobec UE, w której jego własna partia odegrała kluczową rolę. Brawo, panie Schulze. Tak trzymać. Wyborcy to widzą. Najpóźniej 6 września.



Author: AI-Translation - АИИ  | 

Nowe oferty każdego dnia z rabatami sięgającymi nawet 70%!

Inne artykuły:

WIĘCEJ NETTO – Bo wielu nie stać już na REWE, EDEKA i spółkę? – Olaf chce zostać kanclerzem

Może już je widziałeś: reklama wyborcza! Yeah! Ale co dokładnie ma nam to, co tam napisano, przekazać?... Czytaj dalej

Maszynka do fake newsów Karl Lauterbach wciąż szaleje – podobno Indonezja zastąpiła silniki spalinowe

To już naprawdę godne uwagi: polityka pandemiczna zniknęła z nagłówków, a mimo to Karl Lauterbach regularnie powraca z typową apokaliptyczną pewnością siebie dotyczącą... Czytaj dalej

Wezwanie do demonstracji przeciwko Międzygminnej Strefie Przemysłowo-Handlowej na wschód między A9 a B91

Dnia 18.06.2024 w godzinach od 16:30 do maksymalnie 18:30 przed ratuszem w Teuchern (Rynek) odbędzie się demonstracja BI Nessa, organizacji ochrony przyrody i środowiska (BUND, ... Czytaj dalej

Oficjalny kanał Telegram Głos Obywatela Oficjalny kanał YouTube Głos Obywatela   Bürgerstimme auf Facebook

Wspieraj działanie tej strony dobrowolnymi wpłatami:
Przez PayPal: https://www.paypal.me/evovi/12

lub przelewem bankowym
IBAN : IE55SUMU99036510275719
BIC : SUMUIE22XXX
Właściciel konta: Michael Thurm


Shorts / Reels / Krótkie klipy Dane firmy / Zastrzeżenia prawne